
Nowa Europa
Przełom lat 80. i 90. poprzedniego stulecia to dla Europy okres ogromnych przemian. Wiązał się on przede wszystkim ze stopniowym słabnięciem, a w konsekwencji i upadkiem bloku wschodniego wraz z jego hegemonem – Związkiem Sowieckim. W niektórych państwach, jak Polska czy Czechosłowacja, proces zmian zachodził drogą stopniowych reform, bez rozlewu krwi. W innych przeciwnicy starego reżimu chwycili za broń doprowadzając do skazania i egzekucji dotychczasowych przywódców, czego przykładem jest Rumunia oraz rozstrzelanie Nicolae Ceaușescu i jego żony Eleny. Jednak do największych „zawirowań” doszło w państwie będącym od lat pomostem łączącym Zachód ze Wschodem – Jugosławii.
Era pomarszałkowska
Przez kilka dziesięcioleci jednym z podstawowych skojarzeń z Jugosławią była postać Josipa Broz Tity, człowieka, którego działalność z okresu II wojny światowej i pierwszych lat po jej zakończeniu zapewniła mu wręcz nieśmiertelną sławę. Głownodowodzący jugosłowiańskiej komunistycznej partyzantki, premier i prezydent kraju oraz człowiek, który pod koniec lat 40. sprzeciwił się Stalinowi i zachował niezależność Jugosławii. Jednak to tylko jedno z oblicz Tity. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że był to przede wszystkim komunistyczny dyktator i zbrodniarz. Terror pierwszych lat jego rządów, jak i niewątpliwe sukcesy polityczne, zapewniły mu niekwestionowaną pozycję w państwie południowych Słowian. Bałkany, choć obszar zawsze konfliktowy i niepewny, pod jego rządami wydawał się miejscem spokojnym. Był również celem wakacyjnych wyjazdów m.in. Polaków. Wszystko zaczęło się zmieniać po śmierci Tity w maju 1980 r. Dotychczas tłumione niesnaski i konflikty pomiędzy poszczególnymi nacjami zaczęły stawać się coraz wyraźniejsze, a swoje apogeum, jak się okazało, miały osiągnąć w następnym dziesięcioleciu.
Chorwacja i Słowenia mówią „dość!”
Do pierwszego poważnego wyłomu w „jugosłowiańskim murze” doszło w północnych republikach kraju. 25 czerwca 1991 r., po wcześniejszym dopuszczeniu do działalności partii niekomunistycznych, przeprowadzeniu wyborów i referendów oraz pierwszych starciach, Chorwacja i Słowenia ogłosiły niepodległość. Takie decyzje oczywiście nie zostały zbagatelizowane przez władze w Belgradzie. Dwa dni później Słowenia, a jeszcze następnego dnia i Chorwacja, zostały zaatakowane przez Jugosłowiańską Armię Narodową. W Jugosławii zaczęła się wojna domowa.
W przypadku Słowenii walki nie trwały długo i przeszły do historii pod nazwą „wojny dziesięciodniowej”. Natomiast Chorwacja areną działań zbrojnych była aż do późnych miesięcy 1995 r. Jednak to, co w historii wojny w Jugosławii najbardziej krwawe i najbardziej przerażające miało miejsce nieco na południe – w Bośni i Hercegowinie, która pogrążyła się w wojennym chaosie w latach 1992-1995.
Nie ulega wątpliwości, że wojny w byłej Jugosławii były jednym z ostatnich etapów rozpadu starego, a budowy nowego porządku w Europie. Niestety, był to również etap najdłuższy, który pociągnął za sobą setki tysięcy ofiar.
Piotr Bosko


