Brzozowa skrzyneczka. Pamiątka zesłańca 1863 roku ks. Konstantego Piwarskiego

25/11/2022

Eugeniusz Niebelski

W Muzeum Długosza w Sandomierzu znajduje się niespotykana pamiątka zesłania z 1879 r. – brzozowa szkatułka. Piękna, wieczko się otwiera (kiedyś był też do niej kluczyk), pachnie i … „czyta się”, bo na wierzchu ma oryginalne wpisy. To własność ks. Konstantego Piwarskiego z diecezji sandomierskiej, przed  powstaniem styczniowym proboszcza filipinów w Studziannie, którego władze carskie w 1863 r. zesłały na Sybir, ponieważ zbierał dla zbrojnego podziemia tzw. podatek narodowy.

Ks. Piwarski przeszedł spory szlak zesłańczy: w lutym 1864 r. przybył do Irkucka, a w marcu skierowano go na roboty do huty w Pietrowsku za Bajkałem, latem 1865 – odesłano do Siwakowej, gdzie zesłańcy budowali barki na syberyjskie rzeki. Z końcem 1866 r. znalazł się w Darasuniu, bogatym w wody zdrojowe, gdzie Benedykt Dybowski i inni zesłańcy – za zgodą władz – tworzyli nowoczesne (oczywiście na ówczesne możliwości) uzdrowisko. W spisanych później pamiętnikach Dybowski wspominał o ks. Piwarskim w Darasuniu: „odznaczał się łagodnością charakteru, pobożnością, wysokim patriotyzmem”, miejscowi mówili o nim „swiatoj czełowiek” (święty człowiek); w dni świąteczne odprawiał nabożeństwa w domu zdrojowym. W czerwcu 1868 r. wysłano go na osiedlenie do wioski Tunka (na zachód od Irkucka), gdzie w latach 1866–1875 władze zgromadziły 156 duchownych, zesłanych na Syberię Wschodnią po powstaniu styczniowym. Tunkę opuścił w 1874 r. i wyjechał do Spasska w Rosji europejskiej. W 1879 r. otrzymał w darze od współtowarzyszy zesłania w Spasku wspomnianą szkatułkę. We wrześniu 1880 r. wyjechał „na urlop” do kraju, by w okolicach Odrzywołu odwiedzić matkę i rodzinę, a następnie zmuszony był leczyć się w Warszawie. Na zesłanie powrócił w maju 1882 r. – tym razem do Smoleńska. Pełne zwolnienie z zesłania otrzymał w grudniu 1883 r., a w następnym roku przybył do swojej dawnej diecezji. Gdy przywrócono mu prawa kapłańskie, został wikariuszem w Klwowie, a potem w Tczowie w okolicach Kozienic, gdzie zmarł 14 lutego 1889 r. w wieku 65 lat.

Na zdjęciu widać drewniane pudełko z odręcznymi napisami na wieku.

Brzozowa skrzyneczka ks. Konstantego Piwarskiego. Fot. ze zbiorów E. Niebelskiego

Pozostała po nim w rodzinie brzozowa szkatułka, a w niej zesłańcze kajdany; przywiózł też ks. Piwarski swój syberyjski ornat: „bardzo ubogi […], w kolorach białym, czerwonym i niebieskim” (być może ręcznie robiony w Tunce) oraz poszewkę z poduszki na mszał, „z cierniową na niej koroną”. W 1927 r. rodzina księdza przekazała szkatułkę oraz ornat kościołowi w Sandomierzu. Szkatułka się ostała, łańcuch i poszewka może pozostały w rodzinie (?), gdzie jest ornat, dziś nie wiadomo.

Wieko szkatułki – ze swoimi wpisami – odsłania nam nieco rąbka tajemnicy o zesłańcu artyście- twórcy tej pamiątki, jej właścicielu i jego towarzyszach zesłania i w Tunce, i w Spassku. Na medalionie wprawionym z innego, ciemnego drzewa pośrodku wieczka są splecione dwie litery: „KP”, czyli inicjały ks. Konstantego Piwarskiego; otacza je „wieniec” łańcucha katorżniczego z dwoma młotkami (zapewne do rozbijania rudy w kopalniach), a po bokach data: 12/4.1879. Wokoło są wyryte nazwy miejsc zesłania księdza: „Piotrowsk. Domna. Siwakow[a]. Darasuń. Irkuck. Spassk”. U dołu medalionu widnieje druga data: 1863–1879 i nazwisko: K. Sieciński. Po obydwu stronach medalionu, w dwóch kolumnach znajdują się wykonane piórem i atramentem podpisy 24 mężczyzn. 14 podpisów należy do księży, którzy wcześniej byli z Piwarskim na osiedleniu w Tunce, a kolejnych 10 to nazwiska świeckich zesłańców – wszyscy w tamtym, wymienionym roku 1879 zamieszkiwali w Spassku.

Dedukować wprost można, że data 12 kwietnia 1879 r. związana była z jakimś ważnym wydarzeniem w życiu ks. Piwarskiego, może jego urodzinami (?) i od towarzyszy zesłania w Spassku otrzymał wtedy podarunek, który wykonał artystycznie Konstanty Sieciński (wywodzący się z Królestwa Polskiego). Nieraz wymieniany w literaturze jako Siciński, znany był już wcześniej w Syberii jako uzdolniony rzemieślnik-artysta, m.in. budowniczy ładnego domu w Darasuniu, a w roku 1869 prezentujący na wystawie rolniczo-rzemieślniczej w Irkucku swoje artystyczne wyroby z drzewa czereśniowego. Od organizatorów otrzymał wtedy „list pochwalny”, a pisały o tym „Irkuckie Gubernialne Wiadomości”.

Na zdjęciu widać kawałek

Wieko skrzyneczki ks. Piwarskiego. Fot. ze zbiorów E. Niebelskiego

Nazwiska na wieczku skrzyneczki da się przeczytać, choć niektóre już zanikają, wyblakły. Należy się obawiać, że z czasem zanikną też i pozostałe. Chcąc utrwalić szczególnie te zanikające (po lewej stronie wieczka), zrobiłem fotografię i następnie nazwiska wyretuszowałem – a znam z dokumentów syberyjskich większość podpisów księży, kolegów ks. Piwarskiego. Oto „poprawione” nazwiska: ks. Mikołaj Kulaszyński, X. W[alenty] Osiński, X. B[artłomiej] Grykietys, ks. I[zydor] Ciągliński, X. Onufry Jassewicz, ks. Onufry Syrwid oraz Anioł Sosnowki [kleryk]. O wszystkich podpisanych dałoby się coś powiedzieć, ale może wspomnę tylko o trzech księżach – o Onufrym Syrwidzie, Ignacym Klimowiczu i Mikołaju Kulaszyńskim.

Syrwid pochodził w Litwy, na katordze w Usolu nad Angarą był stróżem w koszarach więziennych, w Tunce spowiednikiem księży. Ze Spasska już nie wyjechał, bo władze nie zgadzały się go uwolnić. Zmarł w Spassku 1887 r. Dominikanin Klimowicz był z Warszawy, w 1866 r. w Aleksandrowskim Zawodzie za Bajkałem uczestniczył w „buncie” więźniów odmawiających pracy w święta katolickie, w Tunce dorabiał introligatorstwem, także rzeźbił, lepił z gliny i wypalał figurki, fajki itp. Powrócił do kraju w 1883, a zmarł w Czortkowie w Galicji w 1902 r. W Krakowie u dominikanów przechowywany jest jego syberyjski diariusz, bardzo ciekawy (może wkrótce będzie wydany).

Kulaszyński (z diecezji lubelskiej) na zesłaniu w Tunce zajmował się studiami filozoficzno-religinymi, tłumaczył książkę z niemieckiego, później pisywał i drukował swoje syberyjskie wspomnienia, które jeszcze z Rosji posyłał do polskiej prasy, m.in. do warszawskiego „Wędrowca” i poznańskiej „Warty”. W 1889 r. uwolniony, wyjechał do Galicji, gdzie zmarł w Rohatynie w 1901 r., w wieku 73 lat. Podobno część rękopisów jego wspomnień trafiła do Muzeum Polskiego w Rapperswilu w Szwajcarii, a jeszcze inne do Chicago.

Prof. dr hab. Eugeniusz Niebelski (Lublin)

Literatura:

E. Niebelski, Tunka. Syberyjskie losy księzy zesłańców 1863 roku, Wrocław 2011;

E. Niebelski, Wobec roku 1863. Księża w powstaniu styczniowym i ich losy, Lublin 2016;

B. Jędrychowska, „Irkuckie Gubernialne Wiadomości” jako źródło wiedzy o polskich zesłańcach postyczniowych, w: Polacy w Irkucku w XIX i XX wieku, red. nauk. E. Niebelski, Lublin 2020.

Przejdź do treści