12 stycznia 1945 r. Armia Czerwona wraz z towarzyszącym jej Wojskiem Polskim (tzw. „ludowym”) rozpoczęła realizację operacji wiślańsko-odrzańskiej, znanej też jako operacja styczniowa.
5.12.1941. Starcie wagi ciężkiej, czyli kontrofensywa pod Moskwą
W „podmoskiewskim ringu” na przeciwko siebie twarzą w twarz stanęło dwóch silnych przeciwników. W „brunatnym narożniku” Wehrmacht, który miał za sobą letnie sukcesy oraz trudne, dołujące i podcinające morale tygodnie rasputicy i mrozów. Na przeciwko, w czerwonym narożniku, wojska sowieckie. Te z kolei, pierwsze tygodnie walk mogły uznać za katastrofę, ale teraz to one, zmotywowane coraz gorszym losem przeciwnika, miały podyktować warunki boju.
11.11.1941. Święto Niepodległości nad Irtyszem
11 listopada 1918 r. to data symboliczna. Tego dnia w wagonie w lesie Compiègne zawarty został rozejm kończący I wojnę światową.
20.09.1939. Sojusznicy spotykają się u Branickiego
20 września do Białegostoku przybyli sowieccy dowódcy, których wojska w tym czasie oblegały Grodno. W stolicy przedwojennego województwa białostockiego oczekiwali ich tymczasowi gospodarze tego miejsca – dowódcy Wehrmachtu . Obie strony udały się więc na spotkanie do najbardziej charakterystycznego miejsca w Białymstoku, czyli do Pałacu Branickich, pełniącego do 1939 roku rolę siedziby Urzędu Wojewódzkiego. W czasie rozmów obie strony uzgodniły zasady opuszczenia miasta przez Wehrmacht i wejścia do niego Armii Czerwonej. Ustalono, że oficjalne przekazanie Białegostoku nastąpi dwa dni później. Niekiedy można spotkać się z informacją, iż w czasie tych rozmów Niemcy i Sowieci skupili się nie tylko na kwestii Białegostoku, ale i innych terenów zajętych przez Wehrmacht, a mających przypaść Sowietom.
23.08.1939. Dzień, który dał początek wojnie
Mówiąc o wybuchu II wojny światowej, myśli się zwykle o wrześniu 1939 roku. Szczególną uwagę poświęca się dniom 1 i 17 września, czyli odpowiednio niemieckiej i sowieckiej agresji na Polskę. Jednak nikt nie wie, jak potoczyłyby się wypadki, gdyby nie wydarzenia, które rozegrały się w nocy z 23 na 24 sierpnia 1939 roku w Moskwie. To wtedy bowiem zapadły najważniejsze decyzje, których bezpośrednią konsekwencją były dwie agresje na Rzeczpospolitą. Nie ma więc błędu w stwierdzeniu, że tak naprawdę wojna zaczęła się w sierpniu…
05.04.1940. Do Charkowa po śmierć – pierwsze transporty polskich jeńców ze Starobielska
5 kwietnia 1940 roku obóz w Starobielsku opuściła pierwsza grupa jeńców. Proces ten powtarzał się aż do 12 maja, a sytuacja za każdym razem wyglądała niemal identycznie. Najpierw NKWD ogłaszało listę osób, które miały opuścić mury obozu. Następnie spakowani jeńcy byli transportowani na stację kolejową, a pociąg, którym jechali docierał do Charkowa. Stamtąd przewożono ich ciężarówkami do więzienia wewnętrznego w Obwodowym Zarządzie NKWD. Odbierano im rzeczy, na które wypisywano odpowiednie kwity, a następnie zamykano w celach, w których spędzali od kilku godzin do nawet 1-2 dni. Wieczorami kilkuosobowe grupy jeńców wyprowadzano z cel i prowadzono do kolejnych pomieszczeń. Tam po sprawdzeniu danych osobowych i skrępowaniu rąk mordowano ich strzałem w kark. Proces był zorganizowany w taki sposób, że jeńcy wyprowadzeni z cel i oczekujący na dalszy rozwój wypadków słyszeli padające strzały, wiedząc jaki los spotkał ich i ich kolegów. Ciała pomordowanych ładowano na ciężarówki i nocami zakopywano w masowych grobach w Piatichatkach (dziś część Charkowa).
10.02.1940. – Przyszli o świcie… po raz pierwszy
Wczesnym rankiem 10 lutego 1940 roku w wielu tysiącach domów znajdujących się na Kresach Wschodnich i części Polski centralnej rozległo się głośne pukanie do drzwi. Rozpoczynała się właśnie pierwsza z czterech akcji deportacyjnych organizowanych i przeprowadzanych przez Sowietów. Ich pierwszym celem stali się pracownicy służby leśnej oraz osadnicy wojskowi i cywilni. Co jednak charakterystyczne, na Wschód mieli oni trafić wraz ze swoimi rodzinami. Trójki operacyjne NKWD dobijające się do domów przedwojennych polskich obywateli, były zwiastunem nadciągającej tragedii setek tysięcy niewinnych osób. Wydarzenia z lutego 1940 roku były ogromnym zaskoczeniem, gdyż od początku okupacji we wrześniu 1939 roku Sowieci nie przeprowadzili tak wielkiej akcji represyjnej.
30.11.1939. Gdy Dziadek Mróz nie sprzyjał – początek wojny zimowej
30 listopada 1939 roku, bez wypowiedzenia wojny, Armia Czerwona rozpoczęła atak na Finlandię. Sowiecka propaganda zaznaczała, że to przede wszystkim odpowiedź na fińskie prowokacje i ostrzelanie przez fińskich żołnierzy wsi po sowieckiej stronie granicy. Prawda była jednak inna – to Sowieci ostrzelali własne terytorium, by zdobyć pretekst do ataku. Na Kremlu nie spodziewano się, jaką kompromitacją okaże się decyzja o wojnie. Co więcej, Wiaczesław Mołotow, ludowy komisarz spraw zagranicznych ZSRS, miał ponoć zapewniać, że w dniu urodzin Stalina (18 grudnia) wypije na cześć swojego wodza koktajl w zdobytych Helsinkach. Koktajle rzeczywiście były Sowietom bardzo chętnie dostarczane, ale były to koktajle Mołotowa, czyli butelki zapalające, którymi Finowie atakowali sowieckie czołgi. Ich nazwa, stworzona przez fińskich żołnierzy, miała być odpowiedzią na zapewnienie komisarza ZSRS.
06.09.1944. Reforma rolna PKWN
Wojna jeszcze trwała, a Armia Czerwona oczekiwała na przedpolach walczącej Warszawy. Mimo to, nowe, komunistyczne władze Polski przystąpiły do wprowadzania kluczowych reform dla kształtu przyszłej Rzeczpospolitej. Jednym z nieodłącznych haseł komunizmu była wspólnota i kolektywizacja. W Związku Sowieckim już od lat istniały spółdzielcze kołchozy oraz państwowe sowchozy, które były jednym z symboli sowieckiego państwa. Polacy, którzy stopniowo trafiali pod władzę Kremla, obawiali się, że taki los może spotkać również ich gospodarstwa. Szczególny lęk przed takim obrotem spraw odczuwali ci, którzy już w latach 1939-1941 żyli pod sowiecką okupacją. Jednak polscy komuniści postanowili zadziałać w nieco inny sposób…
14.08.1941. Nim zakwitły czerwone maki – powstanie tzw. armii Andersa
Generał Sikorski chciał, by na czele polskich wojsk w Związku Sowieckim stanął generał Stanisław Haller, kuzyn bardziej znanego generała Józefa Hallera. Jednak jesienią 1939 roku trafił on do sowieckiej niewoli i ślad po nim zaginął. Dziś wiemy, że został zamordowany w Zbrodni Katyńskiej wiosną 1940 roku, a jego ciało spoczywa w charkowskich Piatichatkach. Nieświadomy tego Sikorski musiał zmienić swoje plany. Na nowego dowódcę wytypował przebywającego wówczas w niewoli na moskiewskiej Łubiance gen. Władysława Andersa. Po niemal dwóch latach spędzonych w więzieniach i więziennych szpitalach Anders wyszedł na wolność. 10 sierpnia został mianowany przez Sikorskiego dowódcą Armii Polskiej w ZSRS.












