Dzmitry Matwiejczyk
Powstanie styczniowe (1863–1864), które przetoczyło się po ziemiach dzisiejszej Białorusi, Litwy, Polski i Ukrainy, radykalnie zmieniło życie wielu ludzi, głównie jego bezpośrednich uczestników i ich bliskich. Tysiące z nich zostało zesłanych na Syberię, na katorgę lub osiedlenie. Dla jednych zesłanie miało destrukcyjny charakter – tracili zdrowie, kontakty z bliskimi, dotychczasową pozycję, a nierzadko i życie. Jednak dla innych, jakby to dziwnie nie brzmiało, zesłanie stało się katalizatorem, który przyczynił się do formowania ich osobowości jako twórców (w najszerszym sensie tego terminu). Znaczną część uczestników powstania stanowili ludzie młodzi, którzy dopiero mieli szukać swojej drogi życiowej. Wyrastali z nich zdolni przedsiębiorcy, wykwalifikowani inżynierowie, utalentowani działacze kultury i nauki. Do grona tych ostatnich należy Mikołaj Witkowski.

Nie jest on może postacią pierwszej wielkości w historii nauki XIX w. Jednak w swoim czasie wniósł duży wkład w rozwój badań nad zabytkami archeologicznymi, geologią i geografią Syberii, a jego zasługi były dobrze znane jego współczesnym. Przyczynił się do powstania nauki historycznej i przyrodniczej na całym Wschodzie Dalekim, a jego odkrycia znalazły się w późniejszym czasie we wszystkich znanych do dziś encyklopediach historii Syberii (na przykład „Syberyjskiej Encyklopedii Radzieckiej”). Jednak sam Witkowski przez cały czas pozostawał jakby w cieniu innego znanego powstańca z Białorusi i badacza Syberii, swego przyjaciela Jana Czerskiego. Być może dlatego jego biografia jest mniej znana szerokiemu społeczeństwu.
Młode lata: biedna rodzina, udział w powstaniu i dwa wyroki
Mikołaj Witkowski urodził się 28 lipca 1842 r. w wiosce Kazanawa (w tej jej części, która nazywała się folwark Mokszyna) w powiecie suraskim guberni witebskiej. Był synem drobnego dzierżawcy Jana syna Symona (ur. w 1813 r.) i Bohumiły – córki Sebastiana Katowicza, którzy pobrali się w 1839 r. Miał braci Aleksandra Dariusza (ur. w 1840 r.) i Józefa (ur. w 1848 r.) oraz siostrę Apolonię (ur. między 1844 a 1846 r.). Rodzina była biedna. Ojciec był analfabetą i dzierżawił folwark Mokszyna, który miał powierzchnię typową dla wiejskiego gospodarstwa tamtego czasu – pół włóki ziemi [włóka – około 17 ha ziemi – dop. red.]. Jednak nie przeszkodziło mu to w 1861 r. uzyskać od Heroldii Senatu Imperium Rosyjskiego utwierdzenia w prawach dworiaństwa rosyjskiego [szlachty – dop. red.], jednak przy pomocy dużej ilości sfałszowanych dokumentów. Jako swój herb rodowy Jan Witkowski wskazał „Poraj”, chociaż to również jest prawdopodobnie fałszerstwem.

W 1862 r. Mikołaj Witkowski opuścił rodzinę i udał się do guberni mohylewskiej. Tam podjął pracę jako ekonom w majątku Pawłowicze (pow. mohylewski), co okazało się decydujące dla jego losu. Wiosną 1863 r., gdy w guberni zaczęły się zbierać oddziały powstańcze, wraz z innym mieszkańcem Pawłowicz – inspektorem akcyzowym Marianem von Robertem – 21 kwietnia opuścił miejsce zamieszkania pod pretekstem polowania i wstąpił do mohylewskiego oddziału powstańczego. Oddział ten sformował się następnego dnia w majątku Czarnaruczcza, należącym do Michała Makowieckiego. Oddział istniał bardzo krótko. Po sformowaniu ruszył na zachód, aby połączyć się z innymi oddziałami na pograniczu powiatów borysowskiego i sienneńskiego i został rozbity 27 kwietnia w pobliżu miasteczka Sławieni w powiecie sienneńskim, a większa część powstańców z oddziału trafiła do niewoli. Witkowskiemu początkowo udało się uratować i 28 kwietnia on powrócił do Pawłowicz, jednak natychmiast poddał się rosyjskim władzom. Następnie prowadzono przeciwko niemu śledztwo w Mohylewskiej Komisji Śledczej, i został osądzony przez Mohylewską Komisję Wojenno-Sądową (inna nazwa – Komisja Polowego Sądu Wojennego, Założona w Mohylewie dla Przestępców Politycznych).
Na mocy konfirmacji generał gubernatora wileńskiego Michaiła Murawjowa z 2 lutego 1864 r. Witkowski otrzymał dość łagodną karę – zesłanie do guberni penzeńskiej pod nadzór policji. A jednak dalej sprawa przybrała interesujący rozwój. Według jednego z warunków wyroku Witkowski miał złożyć „wiernopoddańczą” przysięgę. I to właśnie tej przysięgi odmówił. W 1864 r. takie działania były interpretowane przez władze rosyjskie jako potwierdzenie poglądów antyimperialnych, co doprowadziło do istotnego zaostrzenia wyroku. Witkowski został ponownie oddany pod sąd wojenny i w maju tegoż roku orzeczono wobec niego nowy wyrok: pozbawienie praw stanu, konfiskatę mienia i zesłanie na katorgę na 8 lat.
Okres syberyjski: nie-katorga i samokształcenie
Na Syberię Wschodnią Witkowski przybył jeszcze w 1864 r. Prawdopodobnie na katorgę – jako formę ciężkich prac – nie trafił, co nie było rzadkością, ponieważ miejscowe władze na Syberii często kierowały ich do innych prac według własnego uznania. Pierwsze pięć lat Witkowski spędził jako parobek u prawosławnego duchownego Piotra Spierańskiego w siole Ołonki w okręgu bałagańskim w guberni irkuckiej. Zamieszkał w oficynie na podwórku i, znając od dzieciństwa pracę wiejską, wykonywał zwykłe prace gospodarskie. Jego relacje z gospodarzem były dobre – często spędzali czas na rozmowach. Poza tym Witkowski często opiekował się trójką jego dzieci. Co więcej, duchowny nie zabraniał, aby w weekendy do Witkowskiego przychodziło w gości pięciu zesłanych powstańców. Chociaż był bez wątpienia przeciwnikiem powstania, spokojnie pozwalał sobie na dyskusje z przeciwnikami politycznymi. W tych rozmowach Witkowski nawet wyraził swoje zdanie w sprawie powstania, co później zanotował jego przyjaciel Michaił Owczynnikow: „Ja, mówił, jestem nie Polakiem, a Białorusinem, dla mnie narodowość i w szczególności polskie powstanie nie mają żadnego znaczenia; ale przyłączyłem się do powstania jako do zjawiska ogólnoludzkiego”.

Dobre relacje z prawosławnym księdzem miały jeszcze jeden ważny skutek dla Witkowskiego – pozwalały mu poszerzać swój zasób wiedzy. Podstawą do tego była biblioteka gospodarza. Witkowski samodzielnie uczył się botaniki, języków niemieckiego i francuskiego, a w ogóle zajmował się samokształceniem w zakresie programu szkoły średniej. To już wkrótce miało wpływ ogromny na jego dalszy los.
Po pięciu latach Spierańskiego przeniesiono do innej parafii i Witkowski został zmuszony podjąć pracę u miejscowego chłopa, który odnosił się do zesłanego powstańca całkowicie inaczej. Często musiał pracować jako woźnica i wozić różnych „panów”. Swoje życie w tym czasie Witkowski opisywał tak: „Konie zazwyczaj chude, zmęczone pracą, nie biegną, a »pan« krzyczy: »Pędź, polska gębo!« No, uderzysz konie batem, one trochę pobiegną, a potem znów idą powoli. Po tym zostawiam konie w spokoju, myśląc, że pan jest zadowolony. Ale nie tutaj! Nagle czujesz, jak pan »uderza« cię w szyję lub po plecach, iskry sypią się z oczu. Odwracam się i pytam: »Za co, panie, bijesz? Bo to nie ja wiozę, lecz konie«. A pan nie uspokaja się: »Jedź, polska gębo, szybciej, bo policzę ci zęby i żebra!«
Po siole Ołonki Witkowski mieszkał w siole Telmińskoje, również jako parobek. Tutaj po raz pierwszy zapoznał się z obozowiskami człowieka pierwotnego nad brzegiem rzeki Kitoj. I to też miało dla niego później ważne konsekwencje.
We wrześniu 1873 r. Witkowski otrzymał pozwolenie na przybycie do Irkucka na 20 dni. I z tej możliwości natychmiast skorzystał. Udawało mu się uzyskiwać „odroczenia” wyjazdu z miasta, wskutek czego spędził w nim kilka lat. Aby zapewnić sobie byt, trudnił się również pracami dorywczymi – rozwożeniem wody. Jednak po kilku latach, według rekomendacji jakiegoś „pana”, Witkowski został nauczycielem domowym w domu kupca Mietlajewa, gdzie przygotowywał jego córkę do przyjęcia do jednego z żeńskich instytutów w Moskwie.
Swoje pierwsze badania naukowe Witkowski przeprowadził w 1877 r. Na zlecenie Wschodniosyberyjskiego Oddziału Imperatorskiego Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego zebrał w okolicach Irkucka bogaty materiał botaniczny i usystematyzował go. Od tego momentu zaczyna się jego droga jako naukowca.
Ostatni okres życia: nauka i samobójstwo
W losie każdego człowieka wielkie znaczenie ma przypadek. W losie Witkowskiego było ich wiele. Jednym z najważniejszych był ogromny pożar, który miał miejsce w Irkucku w dniach 22 i 24 czerwca 1879 r. i spalił większą część miasta. Między innymi w pożarze spłonął miejscowy Oddział Muzeum Wschodniosyberyjskiego. Całkowicie spłonęła zarówno bogata biblioteka (ponad 10 tysięcy woluminów), jak i wszystkie kolekcje przedmiotowe (ponad 200 tysięcy eksponatów), które były gromadzone przez kilka dziesięcioleci. Konserwator muzeum – Jan Czerski – rozpoczął bardzo energiczne prace nad stworzeniem nowego muzeum i jego kolekcji. A do tego potrzebne były nowe kadry. Czerski miał w tym poparcie zarówno miejscowej administracji państwowej, jak i kierownictwa Oddziału. W rezultacie Witkowski – rodak Czerskiego, który już rozpoczął swoją karierę w nauce – okazał się dla niego bardzo przydatny. Pod koniec 1879 r. Witkowski został członkiem Oddziału, a już w 1880 r. – nowym konserwatorem muzeum. Chociaż na początku musiał stać się budowniczym muzeum, a dokładniej – jego nowego gmachu. Pod koniec 1882 r. placówka rozpoczęła już działalność w nowej, własnej kamienicy, chociaż wciąż jeszcze niedokończonej, a w 1883 r. odbyło się jej uroczyste otwarcie.

Swoje pierwsze wykopaliska archeologiczne Witkowski przeprowadził w 1880 r. Oddział Wschodniosyberyjski wysłał go do już znanego mu regionu – na brzegi rzeki Kitoj przy jej ujściu do rzeki Angary – w celu przeprowadzenia wykopalisk archeologicznych. Znaleziono tam 14 szkieletów z narzędziami pracy, które datowane były na okres neolityczny. Wyniki wykopalisk zostały przedstawione 14 września 1880 r. na ogólnym zgromadzeniu Oddziału i stały się pierwszym publicznym wystąpieniem Witkowskiego jako archeologa. W 1881 r. te same wyniki zostały zaprezentowane na V. Zjeździe Archeologicznym w Tbilisi, gdzie stały się małą sensacją. Kolejne 12 lat było dla Witkowskiego czasem bardzo aktywnej pracy.
W lipcu 1881 r. Oddział wysłał go razem z Czerskim do obwodu zabajkalskiego jako botanika. Z ekspedycji przywiózł bogaty materiał zoologiczny i entomologiczny.
W 1882 r. Witkowski przeprowadził swoje, być może, najważniejsze badania archeologiczne: wiosną – we wsi Tunka w powiecie irkuckim, a latem – w całej dolinie rzeki Angary. Ich wyniki opublikował w artykule pt. „Ślady epoki kamiennej w dolinie rzeki Angary”, który ukazał się w 1889 r. i przyniósł Witkowskiemu zasłużoną sławę archeologa zarówno w Imperium Rosyjskim, jak i za granicą. Centralny Oddział Imperatorskiego Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego przyznał mu mały medal złoty za osiągnięcia.
Jednak Witkowski zajmował się nie tylko archeologią i botaniką. W 1883 r., jako człowiek z praktycznym doświadczeniem budowlanym, został mianowany głównym budowniczym Oddziału dla osób chorych psychicznie w Irkuckim Kucznickim szpitalu cywilnym. Nawet odbył podróż służbową do Rosji Europejskiej, aby zapoznać się z organizacją tamtejszych szpitali psychiatrycznych. Poza tym wiele czasu pochłaniała jego praca w muzeum i w drukarni irkuckiej. M. Owczynnikow tak opisywał jego typowy dzień pracy: „Od 6 do 9 pracował w muzeum, od 9 do 3–4 w drukarni, odpoczywał, a o 5–6 znowu w drukarni, od 7 do 11–12 w muzeum”. Nawet jeśli założyć, że Owczynnikow pozwolił sobie na pewną hiperbolizację, widać, że Witkowski pracował bardziej niż intensywnie.
15 maja 1883 r. ogłoszona została kolejna amnestia dla zesłanych uczestników powstania. Witkowski skorzystał z niej i w 1884 r. złożył w Witebskim Dworzańskim Zebraniu Deputackim prośbę o przywrócenie mu praw szlacheckich. 11 lutego 1884 r. prośba została zaakceptowana. Warunki amnestii były następujące: „Z pełnym uwolnieniem go spod nadzoru policji, z prawem swobodnego wyboru miejsca zamieszkania w Imperium bez ograniczeń, a również z prawem do ubiegania się o stanowiska państwowe i społeczne”. Innymi słowy, od 1884 r. Witkowski mieszkał w Syberii całkowicie dobrowolnie, a nie jako zesłaniec.
Przed śmiercią dane mu było jeszcze raz zobaczyć ziemię rodzinną. W pierwszej połowie lat 80. XIX w. przybył do guberni witebskiej, chociaż nie w swoich sprawach. Próbował znaleźć pieniądze na leczenie dla swojego przyjaciela Jana Czerskiego u jego krewnych, ale bezskutecznie. Dlatego pojechał do Warszawy, do Benedykta Dybowskiego, i wspólnymi siłami udało im się znaleźć pieniądze, z którymi Witkowski wrócił na Syberię. Dzięki temu leczenie przyniosło pozytywne skutki i zdrowie Czerskiego znacznie się poprawiło, co dało mu jeszcze kilka lat życia i owocnej pracy.

Wśród ostatnich projektów naukowych Witkowskiego było badanie osad ludzi pierwotnych z Mongolii wzdłuż rzeki Kitoj. W związku z tym zaplanował na 1892 lub 1893 r. osobną wyprawę – od samych źródeł rzeki do jej ujścia do Angary. Jednak te plany nie miały się już zrealizować. 24 września 1892 r. Mikołaj Witkowski strzelił sobie w głowę w swoim domu. Miał wówczas nieco ponad 40 lat. Przeprowadzone śledztwo potwierdziło fakt samobójstwa, lecz jako jego przyczynę wskazano „efekt psychiczny, w wyniku silnego wzburzenia”. Innymi słowy, przyczyna pozostała nieznana. Dla wszystkich krewnych i znajomych Witkowskiego samobójstwo było prawdziwym szokiem, ponieważ był znany ze swojego dobrego charakteru, towarzyskości i oddania swoim badaniom. Pozostawił żonę i trójkę dzieci.
Spuścizna i pamięć
Po Witkowskim pozostało około dziesięciu artykułów naukowych, które rzeczywiście rozpoczęły badania neolitu w Syberii Wschodniej. Odkryty i zbadany przez niego cmentarz kitojski, a także inne badania śladów życia ludzi pierwotnych w dolinie Kitoju, nadały nazwę wczesno-neolitycznej kultury kitojskiej, datowanej na VI–V tysiąclecie p.n.e.
Główna zasługa Witkowskiego jako archeologa polegała na tym, że w zasadzie „odkrył” neolit w Syberii Wschodniej. Przed nim neolityczne pomniki archeologiczne nie tylko nie były badane, ale nawet nie były brane pod uwagę. Co więcej, w środowisku naukowym panowało przekonanie, że neolitu jako takiego w Syberii Wschodniej po prostu nie było z powodu surowego klimatu, który rzekomo nie pozwalał starożytnemu człowiekowi mieszkać w tak nieprzyjaznych warunkach. Wykopaliska Witkowskiego pokazały, że człowiek neolitu nie tylko prowadził aktywne życie gospodarcze, ale także miał bogatą kulturę duchową i pozostawił po sobie dużą spuściznę archeologiczną. Osiągnięcia Witkowskiego Benedykt Dybowski określał w następujący sposób: „Od owej daty rozpoczynał się nowy perjod badań paleoantropologicznych wschodniej Syberii, których inicjatorem, kierownikiem i wykonawcą był sławny samouk Witkowski”.
Śmierć Mikołaja Witkowskiego nie pozostała niezauważona przez jego współczesnych. Już w następnym roku ukazał się pierwszy jego nekrolog – w czasopiśmie „Wiadomości i Notatki Archeologiczne” wydawanym przez Moskiewskie Towarzystwo Archeologiczne. Jego autor – Aleksiej Iwanowski – osobno zaznaczał: „Nauka straciła w osobie Mikołaja Iwanowicza jednego z energicznych, płodnych swoich działaczy na biednie uprawionej niwie archeologii syberyjskiej”. W 1907 r. Wschodniosyberyjski Oddział Imperatorskiego Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego obchodził piętnastą rocznicę śmierci Witkowskiego. Na uroczystym posiedzeniu w muzeum w Irkucku jeden z jego syberyjskich przyjaciół – Michaił Owczynnikow – przeczytał napisaną przez siebie biografię zmarłego. Wychwalał w niej zasługi Witkowskiego dla nauki syberyjskiej i jego cechy osobiste jako człowieka. Po czterech latach ta mowa została opublikowana w czasopiśmie „Archiwum Syberyjskie” i ogólnie stała się pierwszą publikacją w pierwszym numerze tego czasopisma. W tym samym numerze Witkowskiemu poświęcono jeszcze jedną publikację – znalazły się tam listy Jana Czerskiego do niego z lat 1882–1883, które wyraźnie świadczą o ich ciepłych stosunkach przyjacielskich i ścisłych relacjach zawodowych. Jeszcze później – w 1923 r. – swoje krótkie wspomnienia o nim napisał kolejny zesłany powstaniec z Białorusi i wybitny badacz Syberii – Benedykt Dybowski, który w tym czasie był już uznanym działaczem w dziedzinie medycyny i ogólnie znanym naukowcem. Sądził, że Witkowski urodził się w 1843 r., dlatego swoje wspomnienia dostosował do wyznaczonej w ten sposób osiemdziesiątej rocznicy jego urodzin.
Te publikacje odegrały ważną rolę – przyczyniły się do tego, że imię Witkowskiego nie zostało zapomniane ani w polskiej, ani w rosyjskiej historiografii, a w białoruskiej już zostało wskrzeszone. Jego prace są wspominane we wszystkich badaniach dotyczących historii rozwoju nauki syberyjskiej, tworzonych później – w XX i XXI w. Na przykład w 1927 r. badacz Aleksander Popow tak oceniał jego wkład: „Działalność archeologiczna M. Witkowskiego, prowadzona w sposób ściśle naukowy, stała się promieniem światła, który jasno przebijał ciemność prehistorii W[schodniej] Syberii”. Po ponad 60 latach – w 1989 r. – badaczka Galina Georgijewska stwierdziła o Witkowskim: „Prace archeologiczne naukowca stały się początkiem systematycznego badania neolitycznych kultur Przybajkala”.
Dr Dzmitry Matwiejczyk – Instytut Historii Polskiej Akademii Nauk
Fotografia na planszy tytułowej: Widok Irkucka. Pocztówka. Zbiory Library of Congress.
Wybrane źródła i bibliografia
[Dybowski D.], Pamiętnik dra Benedykta Dybowskiego od roku 1862 zacząwszy do roku 1878, Lwów: Wydawnictwo Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, 1930;
Dybowski B., Wspomnienia biograficzne o archeologu i powstańcu polskim Mikołaju Witkowskim // Światowit. –T. 12. – 1924–1928. – s. 1–5;
Lietuvos valstybės istorijos archyvas (Litewskie Państwowe Archiwum Historyczne). – F. 1248 (Tymczasowy Audytoriat Polowy). Ap. 1. B. 400. – Szlachcice suraskiego powiatu witebskiej gubernii Witkowski Mikołaj i ostrołęckiego powiatu płockiej gubernii dymisjowany junkier Marjan von Robert. 29.11.1863–05.02.1880. – 25 k.;
Витковский Н.И., Следы каменного века в долине р. Ангары // Известия Восточно-Сибирского отделения Императорского Русского Географического Общества. – 1889. – Т. 20. – № 1. – С. 1–42; № 2. – С. 1–31;
Георгиевская Г.М., Китойская культура Прибайкалья. – Новосибирск: Наука. Сиб. отд-ние, 1989;
Ивановский А.Н., И. Витковский // Археологические известия и заметки. – Т. 1. –1893. – № 1. – С. 47–48;
Кухта А., «Я не паляк, а беларус»: паўстанец 1863 г. Мікалай Віткоўскі, яго жыцьцёвы шлях і навуковыя дасягненьні ў Сібіры // Маланка. – № 141. – травень 2016 г. – С. 8–10; № 142. – лістапад 2016 г. – С. 4–6;
Овчинников М.П., Н.И. Витковский // Сибирский архив. – 1911. – Т. 1. – № 1. – С. 1–11;
Нацыянальны гістарычны архіў Беларусі (далей – НГАБ). – Ф. 2512 (Віцебскі дваранскі дэпутацкі сход). Воп. 1. Спр. 488. – Рэестр пастаноў аб дваранскім паходжанні розных асоб. 1860 г. – 456 арк.;
НГАБ. – Ф. 2512. Воп. 1. Спр. 830. – Справа аб далучэнні розных асоб да дваранскага саслоўя. 1884 г. – 263 арк.;
НГАБ. – Ф. 2512. Воп. 3. Спр. 7. – Дваранская радаводная кніга Віцебскай губерні за 1860 г. – 111 арк.;
Попов А.В., Очерк палеоэтнологических исследований и достижений Восточно-Сибирского отделения Государственного Географического Общества за 75 лет (1851–1926 гг.) // Известия Восточно-Сибирского отделения Государственного Географического Общества. – Иркутск, 1927. – Т. 50, вып. 1. – С. 43–59.


