Christophe Solioz
[Rosyjskojęzyczna wersja tekstu znajduje się na końcu]
Maj 1943. Jakieś pięćset kilometrów od Moskwy. Wyzwolony właśnie przez Armię Czerwoną Woroneż. Pytania: „Czy Związek Sowiecki będzie takim samym państwem europejskim jak każde inne? Zapewne nie. Czy wiadomo, jak jutro będzie wyglądać Europa?” Stawia je Alexander Werth (1901–1969) dziennikarz, brytyjski korespondent wojenny i badacz historii Związku Sowieckiego. Nie mógł tego zrobić jego syn, znany sowietolog Nicolas Werth, bo urodził się w 1950 r.
Wraz z lekturą kolejnych stron książki Żegnaj, moja Rosjo („Adieu ma Russie”*) wiruje przed czytelnikiem całe stulecie. Ta poruszająca opowieść o dziejach i relacjach rodzinnych ukazuje nam przejmującą historię syna i na nowo odnalezionego ojca – dwóch ludzi, którzy poświęcili swoje życie na wsłuchiwanie się w opowieści o kraju niezwykłym, pełnym sprzeczności, a zarazem tak do głębi im znanym.
Werthowie wywodzili się z bałtyckich Niemców, którzy ulegli rusyfikacji. Początkowo mieszkali na Łotwie, a następnie, od początku XIX w., w Petersburgu, gdzie urodził się Aleksander Werth. Głębokie przywiązanie ojca i syna do tego samego kraju – ojca do Rosji, syna do Związku Sowieckiego to wątek, który przewija się przez całą książkę.
Już w jej prologu odsłania się nieznana wielu osobom historia rodzinna. Wstrząśnięty wkroczeniem sowieckich czołgów do Pragi w sierpniu 1968 r. Aleksander Werth w marcu 1969 r. odbiera sobie życie. Jego jedyny testament składa się z „połowy kartki papieru A4, na której widniały słowa: Praszczaj Rossija! – Żegnaj, moja Rosjo! Ani słowa dla mojej matki, ani dla mnie, jego jedynego syna” – pisze Nicolas Werth.

Gorycz syna bierze górę nad żalem: „Przez długi czas miałem żal do ojca za to, że pozostawił mnie w najbardziej brutalny i ostateczny sposób, jaki można sobie wyobrazić – i najbardziej niezrozumiały dla młodego człowieka, ledwo wychodzącego z wieku nastoletniego. Przez długi czas interpretowałem jego desperacki czyn jako znak, że pisanie było dla niego warte więcej niż jego własny syn. W konsekwencji żywiłem ciągły rodzaj urazy do dzieł mojego ojca”.
W marcu 2023 r. Nicolas Werth czuje, że nadszedł czas, aby on także pożegnał się z krajem, który przemierzył wzdłuż i wszerz, że wszystko zaczyna się chwiać. Traci grunt pod stopami i jest o krok od powtórzenia czynu swojego ojca. Jednak kiedy spogląda wstecz, zadaje sobie pytanie: „Jak mógłbym ja, ja – syn samobójcy, którego całe życie było zdeterminowane tym porzuceniem przez ojca, ojca, z którego bez wątpienia byłem bardzo dumny – będąc w wieku, w którym bardzo ojca potrzebowałem – ojca, którego bardzo się wstydziłem, jak ja mogłem, choćby przez sekundę, rozważać zadanie moim bliskim podobnego cierpienia, które będzie trwało aż do końca ich dni?”.
Odpowiedzią jest wyznanie, które pojawia się na ostatnich stronach. Ojca i syna łączy podobne, zawiedzione przekonanie – nadzieja, która niejako łączy ich ponad śmiercią: „Mój opór przed przewidywaniem inwazji Rosji na Ukrainę nieuchronnie przypomina mi opór mojego ojca przed wyobrażeniem sobie inwazji ZSRS na Czechosłowację w 1968 r. Okoliczności historyczne są oczywiście inne; ale on i ja byliśmy w błędzie, pomimo naszej głębokiej znajomości kraju, z którym byliśmy związani tak wieloma więzami”.
Przełomowy moment, dzień 27 czerwca, połączył „samobójstwo mojego ojca po stłumieniu »Praskiej Wiosny« przez sowieckie czołgi oraz kilka znacznie bliższych, traumatycznych wydarzeń, które wywołały mój własny wstrząs: moją publiczną decyzję, ogłoszoną 11 maja na Zgromadzeniu Ogólnym francuskiego Memoriału, o rezygnacji z mającego się odbyć dwa dni później wyjazdu do Genewy na kongres założycielski nowej organizacji Memorial-International w charakterze przedstawiciela Memorial-France. Decyzję, którą przeżyłem jako straszliwe upokorzenie, skutkujące utratą szacunku do samego siebie; niezdolnością do pisania o tematach, które zajmowały mnie przez całe życie; rozpaczą, że nigdy więcej nie zobaczę moich rosyjskich przyjaciół, że nigdy nie będę mógł wrócić do Rosji, kraju pogrążającego się w coraz głębszym kryzysie, którego ostatecznego następstwa: inwazji na Ukrainę, nie chciałem dostrzec”. Potem przyszła depresja, pobyt w szpitalu psychiatrycznym i nieunikniona świadomość: „Jest we mnie tak wiele splątanych węzłów, tak wiele traum, tak wiele warstw niewypowiedzianych i nieuświadomionych, tak wiele pogrzebanych we mnie, że rozplątywanie tej osobistej historii – zwłaszcza w moim wieku – wydaje mi się zarówno niebezpieczne, jak i wręcz destrukcyjne”.
Ta intelektualna autobiografia opowiada o drodze ku uzdrowieniu i o ponownym spotkaniu z ojcem, który jest wszechobecny na kartach książki, a jednocześnie ukazuje ścieżkę kariery samego Nicolasa Wertha: najpierw jako studenta w Leningradzie, potem kolejno nauczyciela w Mińsku i w Moskwie, attaché kulturalnego w czasie pierestrojki, a wreszcie, od 1989 r., jako badacza w CNRS (Francuskim Narodowym Centrum Badań Naukowych) – sowietologa badającego agonię i dziedzictwo upadłego imperium.
Dla Nicolasa Wertha upadek ZSRS w 1991 r. stanowił okazję do spojrzenia na sowiecki okres historii Rosji z szerszej perspektywy. Oprócz książki Żegnaj, moja Rosjo, czytelnicy powinni również sięgnąć po Historię ZSRS („Histoire de l’URSS”, 2026**), która w poprawionym i rozszerzonym tomie gromadzi cztery studia pierwotnie opublikowane oddzielnie: Rewolucje rosyjskie, Historię Związku Sowieckiego od Lenina do Stalina (1917–1953), Wielki Głód w Związku Sowieckim* oraz Historię Związku Sowieckiego od Chruszczowa do Gorbaczowa (1953–1991). Trzy czwarte wieku – historii Związku Sowieckiego – analizowane jest przez pryzmat polityki i społeczeństwa, a Żegnaj, moja Rosjo pozwala zajrzeć za kulisy tej wieloletniej pracy badawczej.
Żegnaj, moja Rosjo przywodzi na myśl List do mojego ojca Franza Kafki. Pełna życzliwości, a zarazem krytyczna książka, analizuje życie i twórczość Aleksandra Wertha, który niemal zawsze był we właściwym miejscu i we właściwym czasie. Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na wydarzenia z lat 1941–1948. Aleksander Werth był pierwszym zagranicznym dziennikarzem, któremu pozwolono we wrześniu 1943 r. odwiedzić Leningrad, gdy miasto było jeszcze oblężone przez Niemców. Pobyt ten opisał w książce Leningrad, 1943. Wewnątrz oblężonego miasta (Leningrad, 1943. Inside a City under Siege, 1944); w październiku tego samego roku relacjonował Trójstronną Konferencję Ministrów Spraw Zagranicznych ZSRS, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, która odbyła się w Moskwie; na początku 1944 r. podążał śladem Armii Czerwonej przez wyzwalane od Niemców tereny – m.in. Humań, Odessę, Sewastopol, Leningrad, a następnie Lublin i Berlin, gdzie 5 czerwca 1945 r. wziął udział w spotkaniu aliantów w Wendenschloss. Przy tej okazji spotkał się z czterema kluczowymi postaciami bitwy stalingradzkiej. Wywiady przeprowadzone z pułkownikiem Zamiatinem, generałami Tałańskim i Czujkowem oraz marszałkiem Sokołowskim doprowadziły do publikacji Roku Stalingradu (1946) [The Year of Stalingrad].
Żegnaj, moja Rosjo to dwie książki w jednej. Nieukończone dzieło ojca, które przywołuje „wojowniczą, cierpiącą i bohaterską Rosję »wielkiej wojny ojczyźnianej«, a następnie pokojową, pewną siebie i optymistyczną Rosję lat 60.”; oraz głos syna, skupiony na Związku Sowieckim, opisanym jako „przestępczy reżim odpowiedzialny za dekady terroru i represji, reżim państwa przeciwstawiającego się własnemu narodowi”. To wciąż ten sam kraj, ale widziany ze znacznie różniących się perspektyw.
O ile ojciec preferuje historię najnowszą i relacje z pierwszej ręki***, o tyle syn ma zamiłowanie do literatury naukowej i badań archiwalnych. Obu łączy jednak empatia wobec ludzi, z którymi czują się związani. Często przyjmują to samo podejście: regularna obecność w terenie, dawanie świadectwa historycznym punktom zwrotnym oraz stawianie na pierwszym miejscu perspektywy wewnętrznej. Jak zauważa autor: „Aby zrozumieć, jak funkcjonowało państwo partyjne w systemie komunistycznym, nie wystarczyło analizować go jako »ideokracji« […]; konieczne było podjęcie rzeczywistych badań z zakresu historii społecznej państwa, poznanie jego aktorów, a nie tylko kręgu rządzącego”.
Podobnie jak jego ojciec, Nicolas Werth obserwuje historię z linii frontu, będąc bezpośrednim świadkiem dziejących się wydarzeń. W czerwcu 1988 r. uczestniczy w pierwszym wiecu zorganizowanym w Moskwie przez Memoriał. Od środka obserwuje kataklizmy 1989 r.: „Jako historyk czułem się, jakbym na nowo przeżywał rok 1917, który, jak wiemy, naznaczony był nie tylko poważnym kryzysem gospodarczym, niepowstrzymanym wzrostem ruchu robotniczego i ogromną wolnością słowa, ale także – i przede wszystkim – upadkiem wszelkich struktur władzy. Bezsprzecznie, istniała też jedna zasadnicza różnica: ZSRS w 1989 r. nie był w stanie wojny, w przeciwieństwie do Rosji w 1917 r. […] Najważniejsze było być tam, z moimi przyjaciółmi, którzy pomogliby mi zrozumieć, co się dzieje, jaka jest stawka w tym historycznym zamęcie”.

W tym miejscu warto zwrócić uwagę na rosyjskie przyjaźnie autora, zaczynając od nierozerwalnych więzi łączących go z Claire Zawadovskai i Walerijem Wołkowem, których poznał w 1981 r. Tekst nabiera w tym miejscu tonu autobiograficznego, odsłaniając mniej oficjalną stronę jego porywających badań naukowych. Atmosferę tamtych lat dobrze oddają słowa autora: „Ileż wieczorów spędzaliśmy w maleńkiej kuchni moich gospodarzy, delektując się pysznym uzbeckim plowem przygotowanym przez Walerija czy tradycyjnymi rosyjskimi potrawami – barszczem, pierogami z kapustą lub mięsem, pielmieniami, kulebiakiem – pieczonymi z miłością przez Claire! Przede wszystkim, ileż tam było spotkań, pośród tej atmosfery intensywnej gościnności, w miejscu nieustannej wymiany myśli, w którym bez trudu przechodziliśmy z rosyjskiego na polski, z francuskiego na angielski, z hiszpańskiego na włoski, z niemieckiego na arabski – wszystkimi językami, którymi gospodyni władała perfekcyjnie! W dni świąteczne przez małe mieszkanie przewijało się od pięćdziesięciu do sześćdziesięciu osób, a tłok w nim przypominał wagon metra w godzinach szczytu”.
Ten styl, kładący nacisk na przyjęcie perspektywy „oddolnej”, pozwala historykowi społecznemu „zrozumieć skalę jednej z głównych wad teorii totalitaryzmu, która pomija specyficzną ewolucję społeczeństw uwięzionych w totalitarnym uścisku, zakładając, że »totalna« kontrola ideologiczna eliminuje wszelkie przejawy bezwładności, sprzeciwu, a nawet oporu”. Jego prace koncentrują się na kwestii przemocy jako centralnego elementu sprawowania władzy w ZSRS, ale pod koniec lat 90. z równą uwagą badał opór społeczny wobec reżimu stalinowskiego.
Proponowana przez Wertha typologia**** pozwala uchwycić liczne, często niedostrzegane wcześniej formy niesubordynacji społecznej, a w szczególności „niezliczone przypadki odstępstw od obowiązujących norm (drobny handel, »fałszywe kooperatywy«, czarny rynek itp.) wywołane przez »gospodarkę równoległą« i »gospodarkę deficytową«, określane przez władze zbiorczym terminem »spekulacja«”. Werth ostrożnie podkreśla, że „nie oznaczały one całkowitego odrzucenia systemu politycznego i porządku społecznego, lecz odzwierciedlały strategie omijania kontroli, ograniczeń i zakazów narzucanych przez reżim w najróżniejszych sferach życia gospodarczego i społecznego”.
Podczas gdy ojciec przemilcza odrażające praktyki NKWD (Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych), syn dostrzega rzeczywistość gułagu. Jak mawiał syn, który przeczytał książki ojca dopiero, gdy sam stał się uznanym historykiem Związku Sowieckiego, jego ojciec „nie dostrzegł – podobnie jak wielu jego współczesnych, to prawda – tragedii kolektywizacji wsi (przedstawianej jako »walka klasowa« w warstwie chłopstwa) i jej katastrofalnych skutków (Wielkiego Głodu na początku lat 30. XX w.); nie dostrzegł pełnej skali Wielkiego Terroru lat 1937–1938, który był czymś więcej niż tylko »czystką« tzw. »przeciwników« w partii komunistycznej i, szerzej, surowości »niepolitycznych« represji, jakich w okresie stalinowskim doświadczali »zwykli« obywatele sowieccy, wywodzący się głównie z klasy robotniczej”.
Podczas gdy ojciec często pomija „ciemną stronę” historii i z trudem przedstawia trzeźwą ocenę reżimu stalinowskiego, percepcja syna jest znacznie bardziej krytyczna dzięki pełnemu ujawnieniu i jego wyczerpującej analizie masowych zbrodni, które tak długo pozostawały w ukryciu. W tym celu korzysta on z niemal nieograniczonego dostępu do archiwów, możliwego od początku lat 90. XX w.; pozwala mu to zrekonstruować cały mechanizm „tajnych masowych operacji represyjnych” – w istocie, sponsorowanej przez państwo masakry, której przykładem był między innymi Wielki Terror.

W swoich badaniach i publikacjach Werth miał dostęp do obszernej dokumentacji, której znaczenie należy w pełni uwypuklić: „tajne rezolucje podpisane przez Stalina i Jeżowa, szefa NKWD, rozpoczynające te operacje; tajne rozkazy operacyjne NKWD ustalające wytyczne dla wyroków skazujących w »pierwszej kategorii« (kara śmierci) i »drugiej kategorii« (dziesięć lat robót przymusowych) oraz szczegółowo opisujące sposób przeprowadzenia tych operacji; korespondencja między Jeżowem, a regionalnymi kierownictwami NKWD, rzucająca światło pozwalające zrozumieć, dlaczego i w jaki sposób ustalone »limity« aresztowań, wyroków skazujących i egzekucji były przez nie wielokrotnie przekraczane – z obawy, że brak gorliwości może spowodować, że sami zostaną »wyeliminowani«; a także »miesięczne raporty« kierownictwa NKWD, mierzące tydzień po tygodniu i region po regionie, postęp »masowych operacji represyjnych«”.
Skrupulatna analiza tych archiwów pozwala nam skorygować obraz Wielkiego Terroru, identyfikując jego dwupoziomową strukturę: „Z jednej strony, w dużej mierze publiczna – szeroko nagłaśniana, podobnie jak wielkie procesy moskiewskie – czystka komunistycznych przywódców z »pokolenia leninowskiego«, którzy zostali natychmiast zastąpieni przez młode kadry stalinowskie; z drugiej strony, tajne operacje odpowiedzialne za 90 procent aresztowań, wyroków skazujących i egzekucji, mające na celu wyeliminowanie ogromnej grupy »społecznie szkodliwych elementów« i osób »podejrzanych etnicznie«, które Stalin postrzegał jako potencjalnych rekrutów dla mitycznej »piątej kolumny terrorystów na usługach obcych mocarstw wrogich ZSRS« w przededniu nowej wojny światowej”.
Ostatecznie Żegnaj, moja Rosjo to poruszająca opowieść o poszukiwaniach dawno zaginionego ojca przez syna. Książka łączy dwie intelektualne pasje związane z imperium, które wygasło, i wprowadza czytelnika w świat twórczości zarówno ojca, jak i syna. Docierając do kresu swojej odysei, Nicolas Werth nawiązuje ponownie kontakt z ojcem, a jednocześnie żegna się z krajem, który wciąż kochał. Jego uzdrowienie miało jednak wysoką cenę: „Wiem jedno. Nigdy nie wrócę do Rosji, kraju, którego reżim w ostatnich latach popełnił tak wiele zbrodni: zbrodnię agresji, zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko ludzkości…”.

Rozpoczynając ten tekst słowami ojca, wypada zakończyć go słowami syna, który znajduje odpowiedni środek wyrazu dla podsumowania swojego pożegnania: „Pisanie tej książki było również okazją do podsumowania mojej podróży przez ostatnie półwiecze, do zrozumienia, jak historyk, którym się stałem na przestrzeni lat, kształtował się – narodził – w symbiozie z najnowszą historią Rosji. Przedmioty moich badań i metody pracy były, być może bardziej niż w przypadku innych współczesnych historyków, ściśle związane z historycznymi przewrotami, które oznaczały koniec ery sowieckiej i początek nowej Rosji. Miałem niezwykłe szczęście, że mogłem być tam w czasie rewolucji dokumentalnej i historiograficznej, która nastąpiła po upadku ZSRS. Mogłem skorzystać z ogromnych możliwości badawczych, jakie dało otwarcie zamkniętych wcześniej archiwów, a także z nieocenionych rad i pomocy wszystkich rosyjskich przyjaciół, którzy pomogli mi lepiej zrozumieć ich kraj, jego kulturę i historię. To właśnie tym przyjaciołom, z których prawie wszyscy już nie żyją, pragnę oddać hołd w tej książce. Każdego z nich bardzo mi brakuje”.
Christophe Solioz, filozof, eseista i krytyk, Lozanna, Szwajcaria.
Tłumaczenie z języka angielskiego: Katarzyna Remża (MPS).
Wszystkie cytaty z książki: Nicolas Werth, Adieu ma Russie, Paris, Les Belles Lettres, 2026.
* Nicolas Werth, Adieu ma Russie, Paris, Les Belles Lettres, 2026.
** Nicolas Werth, Histoire de l’URSS, Paris, PUF, second edition 2026. Tom zawiera : Les Révolutions russes, Histoire de l’Union soviétique de Lénine à Staline (1917–1953), Les Grandes Famines soviétique, Les Histoire de l’Union soviétique de Khrouchtchev à Gorbatchev (1953–1991).
*** Zob.: Alexander Werth, Russia, Hopes and Fears, London, 1969.
**** Zob.: Nicolas Werth, « Les résistances du social dans l’URSS stalinienne », w: Henry Rousso (red.), Stalinisme et nazisme. Histoire et mémoire comparées, Bruxelles, Éditions Complexe/IHTP, CNRS, 1999.
***** Ocena ta odnosi się jedynie w bardzo ograniczonym stopniu do jego najważniejszego dzieła: Russia at War. Należy zauważyć, że Alexander Werth nie miał dostępu do archiwów sowieckich, które były wówczas zamknięte. Zob.: Alexander Werth, Russia at War, London, Barrie & Rockliff, 1964.
Rosyjska wersja tekstu:
«Русская одиссея» Николя Верта. В поисках пропавшего отца.
Кристоф Солиоз
Май 1943 года. Примерно в пятистах километрах от Москвы. Только что освобожденный Красной Армией Воронеж. Вопросы: «Станет ли Советский Союз таким же европейским государством, как и все остальные? Наверное, нет. Известно ли, как будет выглядеть Европа завтра?» Эти вопросы задает Александр Верт (1901–1969) — журналист, британский военный корреспондент и исследователь истории Советского Союза. Этого не мог сделать его сын, известный советолог Николя Верт, поскольку родился в 1950 году.
По мере того, как читатель перелистывает страницы книги Прощай, моя Россия (Adieu ma Russie, Париж, Les Belles Lettres, 2026), перед ним проносится целый век. Эта трогательная повесть об истории и семейных узах раскрывает перед нами проникновенную историю сына и вновь обретенного отца — двух людей, которые посвятили свою жизнь тому, чтобы вслушиваться в рассказы об удивительной стране, полной противоречий и в то же время так до глубины им знакомой.
Семья Вертов происходила от балтийских немцев, подвергшихся русификации. Сначала они жили в Латвии, а затем, с начала XIX века, в Петербурге, где родился Александр Верт. [После большевистской революции семья Вертов бежала в Великобританию — прим. ред.]. Глубокая привязанность отца и сына к одной и той же стране — отца к России, сына к Советскому Союзу — это лейтмотив, который проходит красной нитью через всю книгу.
Уже в прологе раскрывается неизвестная многим история семьи. Потрясённый вторжением советских танков в Прагу в августе 1968 года, Александр Верт в марте 1969 года покончил с собой. Его единственное завещание состояло из «половины листа бумаги формата А4, на котором были написаны слова: Прощай, Россия! – Прощай, моя Россия! Ни слова ни для моей матери, ни для меня, его единственного сына».
Горечь сына берет верх над обидой: «Долгое время я обижался на отца за то, что он бросил меня самым жестоким и окончательным образом, какой только можно себе представить, — и самым непонятным для молодого человека, едва выходящего из подросткового возраста. Долгое время я расценивал его отчаянный поступок как знак того, что писательская деятельность значила для него больше, чем его собственный сын. В результате я испытывал постоянную обиду на творчество моего отца».
В марте 2023 года Николя Верт чувствует, что пришло время и ему попрощаться со страной, которую он исходил вдоль и поперек, что всё начинает рушиться. Он теряет почву под ногами и находится в шаге от того, чтобы повторить поступок своего отца. Однако, оглядываясь назад, он задает себе вопрос: «Как бы я мог, я — сын самоубийцы, вся жизнь которого была предопределена этим отречением отца, отца, которым я, без сомнения, очень гордился — в том возрасте, когда я очень нуждался в отце — отце, за которого я очень стыдился, — как я мог, хотя бы на секунду, подумать о том, чтобы причинить своим близким подобные страдания, которые будут длиться до конца их дней?».
Ответом служит признание, которое появляется на последних страницах. Отца и сына объединяет схожее, обманутое убеждение — надежда, которая, так сказать, связывает их даже после смерти: «Мое нежелание предвидеть вторжение России в Украину неизбежно напоминает мне нежелание моего отца представить себе вторжение СССР в Чехословакию в 1968 году. Исторические обстоятельства, конечно, другие; но и он, и я ошибались, несмотря на наше глубокое знание страны, с которой нас связывали столь множественные узы».
Переломный момент — 27 июня — объединил в себе «самоубийство моего отца после подавления «Пражской весны» советскими танками и несколько гораздо более близких мне травматических событий, которые вызвали у меня собственный шок: мое публичное решение, объявленное 11 мая на Генеральной ассамблее французского «Мемориала», отказаться от поездки в Женеву, которая должна была состояться двумя днями позже, на учредительный конгресс новой организации «Мемориал-Интернационал» в качестве представителя «Мемориал-Франция». Решение, которое я пережил как ужасное унижение, приведшее к потере самоуважения; неспособностью писать на темы, которые занимали меня всю жизнь; отчаянием от того, что я больше никогда не увижу своих русских друзей, что я никогда не смогу вернуться в Россию — страну, погружающуюся во всё более глубокий кризис, окончательные последствия которого — вторжение в Украину — я не хотел замечать». Затем наступила депрессия, пребывание в психиатрической больнице и неизбежное осознание: «Во мне столько запутанных узлов, столько травм, столько слоёв невысказанного и неосознанного, столько зарытого глубоко во мне, что распутывание этой личной истории — особенно в моём возрасте — кажется мне одновременно опасным и даже разрушительным».
Эта интеллектуальная автобиография рассказывает о пути к исцелению и о новой встрече с отцом, который вездесущ на страницах книги, и в то же время освещает карьерный путь самого Николя Верта: сначала как студента в Ленинграде, затем, поочередно, преподавателя в Минске и Москве, культурного атташе в период перестройки, и, наконец, с 1989 года — как научного сотрудника CNRS (Французского Национального Центра Научных Исследований) — советолога, изучающего агонию и наследие павшей империи.
Для Николя Верта распад СССР в 1991 году стал поводом для того, чтобы взглянуть на советский период истории России с более широкой точки зрения. Помимо книги «Прощай, моя Россия», читателям также стоит обратить внимание на «Историю СССР» («Histoire de l’URSS», 2026), в которой в исправленном и дополненном томе собраны четыре исследования, первоначально опубликованные отдельно: «Русские революции», «История Советского Союза от Ленина до Сталина» (1917–1953), «Великий голод в Советском Союзе» и «История Советского Союза от Хрущева до Горбачёва» (1953–1991). Три четверти века анализируются через призму политики и общества, а «Прощай, моя Россия» позволяет заглянуть за кулисы этой многолетней исследовательской работы.
«Прощай, моя Россия» напоминает «Письмо к отцу» Франца Кафки. Эта книга, полная доброжелательности и в то же время критическая, анализирует жизнь и творчество Александра Верта, который почти всегда оказывался в нужном месте и в нужное время. В этом контексте стоит обратить внимание на события 1941–1948 годов. Александр Верт был первым иностранным журналистом, которому в сентябре 1943 года разрешили посетить Ленинград, когда город ещё находился в осаде немцев. Об этом пребывании он рассказал в книге «Ленинград, 1943. Внутри осаждённого города (Leningrad, 1943. Inside a City under Siege, 1944); в октябре того же года он освещал Трехстороннюю конференцию министров иностранных дел СССР, США и Великобритании, которая состоялась в Москве; в начале 1944 года следовал по стопам Красной Армии через освобождаемые от немцев территории — в том числе Умань, Одессу, Севастополь, Ленинград, а затем Люблин (Польша) и Берлин, где 5 июня 1945 года принял участие во встрече союзников в Венденшлоссе. По этому случаю он встретился с четырьмя ключевыми фигурами Сталинградской битвы. Интервью, взятые у полковника Замятина, генералов Таланского и Чуйкова, а также маршала Соколовского, привели к публикации «Года Сталинграда» (1946) [The Year of Stalingrad].
«Прощай, моя Россия» — это две книги в одной. Незавершённое произведение отца, в котором воскрешается «воинственная, страдающая и героическая Россия «Великой Отечественной войны», а затем — мирная, уверенная в себе и оптимистичная Россия 60-х годов»; а также голос сына, сосредоточенный на Советском Союзе, описанном как «преступный режим, ответственный за десятилетия террора и репрессий, режим государства, противостоящего собственному народу». Это по-прежнему одна и та же страна, но увиденная с совершенно разных точек зрения.
Если отец отдаёт предпочтение новейшей истории и свидетельствам из первых рук, то сын увлекается научной литературой и архивными исследованиями. Однако обоих объединяет сопереживание людям, с которыми они чувствуют себя связанными. Часто они придерживаются одного и того же подхода: регулярное пребывание на местах, документирование исторических переломных моментов и уделение первостепенного внимания внутренней перспективе. Как отмечает автор: «Чтобы понять, как функционировало партийное государство в коммунистической системе, было недостаточно анализировать его как „идеократию“ […]; необходимо было провести реальные исследования в области социальной истории государства, познакомиться с его участниками, а не только с правящим кругом».
Подобно своему отцу, Николя Верт наблюдает за историей с передовой, будучи непосредственным свидетелем происходящих событий. В июне 1988 года он принимает участие в первом митинге, организованном в Москве организацией «Мемориал». Он наблюдает изнутри за потрясениями 1989 года: «Как историк я чувствовал, будто заново переживаю 1917 год, который, как мы знаем, был отмечен не только серьёзным экономическим кризисом, неудержимым ростом рабочего движения и огромной свободой слова, но также — и прежде всего — крахом всех структур власти. Бесспорно, существовало и одно принципиальное отличие: СССР в 1989 году не находился в состоянии войны, в отличие от России в 1917 году […] Самое главное было быть там, вместе с моими друзьями, которые помогли бы мне понять, что происходит, что поставлено на карту в этом историческом смятении».
Здесь стоит обратить внимание на русских друзей автора, начиная с неразрывных связей, которые связывают его с Клэр Завадовской и Валерием Волковым, с которыми он познакомился в 1981 году. В этом месте текст приобретает автобиографический оттенок, раскрывая менее официальную сторону его увлекательных научных исследований. Атмосферу тех лет хорошо передают слова автора: «Сколько же вечеров мы провели на крошечной кухне моих хозяев, наслаждаясь вкусным узбекским пловом, приготовленным Валерием, или традиционными русскими блюдами — борщом, пельменями с капустой или мясом, пирогами, кулебяками — испечёнными Клэр с любовью! И, прежде всего, сколько же там было встреч в этой атмосфере искреннего гостеприимства, в месте непрерывного обмена мыслями, где мы без труда переходили с русского на польский, с французского на английский, с испанского на итальянский, с немецкого на арабский — на все языки, которыми хозяйка владела в совершенстве! В праздничные дни через маленькую квартиру проходило от пятидесяти до шестидесяти человек, а толпа в ней напоминала вагон метро в час пик».
Этот стиль, делающий акцент на «низовом» подходе, позволяет социальному историку «понять масштаб одного из главных недостатков теории тоталитаризма, которая игнорирует специфику эволюции обществ, оказавшихся в тисках тоталитаризма, исходя из предположения, что «тотальный» идеологический контроль устраняет любые проявления бездействия, несогласия и даже сопротивления». Его работы сосредоточены на вопросе насилия как центральном элементе осуществления власти в СССР, но в конце 90-х годов он с не меньшим вниманием исследовал общественное сопротивление сталинскому режиму.
Предложенная Вертом типология позволяет выявить многочисленные, зачастую ранее упускавшиеся из виду формы социального неповиновения, и в частности «бесчисленные случаи отклонений от действующих норм (мелкая торговля, «фальшивые кооперативы», черный рынок и т. п.), вызванные «параллельной экономикой» и «экономикой дефицита», которые власти обозначали общим термином «спекуляция»». Верт осторожно подчеркивает, что «они не означали полного неприятия политической системы и общественного порядка, а отражали стратегии обхода контроля, ограничений и запретов, навязываемых режимом в самых разных сферах экономической и общественной жизни».
В то время как отец умалчивает о отвратительных методах НКВД (Народного Комиссариата Внутренних Дел), сын осознает реальность ГУЛАГа. Как говорил сын, прочитавший книги отца лишь тогда, когда сам стал признанным историком Советского Союза, его отец «не заметил — как и многие его современники, это правда — трагедии коллективизации сельских районов (представленной как «классовая борьба» в крестьянстве) и её катастрофических последствий (Великого голода в начале 30-х годов XX века); он не осознал полного масштаба Большого террора 1937–1938 годов, который был чем-то большим, чем просто «чистка», так называемых, «противников» в коммунистической партии и, в более широком смысле, суровости «неполитических» репрессий, от которых в сталинский период страдали «обычные» советские граждане, происходившие в основном из рабочего класса».
В то время как отец часто упускает «тёмную сторону» истории и с трудом даёт трезвую оценку сталинского режима, восприятие сына гораздо более критично благодаря полному раскрытию и его исчерпывающему анализу массовых преступлений, которые так долго оставались в тайне. Для этого он пользуется практически неограниченным доступом к архивам, ставшим возможным с начала 90-х годов XX века; это позволяет ему реконструировать весь механизм «секретных массовых репрессивных операций» — по сути, спонсируемой государством резни, примером которой, в частности, был Большой террор.
В своих исследованиях и публикациях Верт имел доступ к обширной документации, значение которой следует в полной мере подчеркнуть: «секретные постановления, подписанные Сталиным и Ежовым, главой НКВД, дававшие старт этим операциям; секретные оперативные приказы НКВД, устанавливавшие руководящие принципы для вынесения приговоров «первой категории» (смертная казнь) и «второй категории» (десять лет принудительных работ), а также подробно описывающие порядок проведения этих операций; переписка между Ежовым и региональными руководствами НКВД, проливающая свет на то, почему и каким образом установленные «лимиты» арестов, приговоров и казней неоднократно превышались — из-за опасений, что недостаток рвения может привести к тому, что их самих «устранят»; а также «ежемесячные отчёты» руководства НКВД, в которых неделя за неделей и регион за регионом измерялся ход «массовых репрессивных операций».
Тщательный анализ этих архивов позволяет нам скорректировать представление о Великом терроре, выявив его двухуровневую структуру: «С одной стороны, в значительной мере публичная — широко освещаемая, подобно московским процессам, — чистка коммунистических лидеров из «ленинского поколения», которых незамедлительно заменили молодые сталинские кадры; с другой стороны, секретные операции, на долю которых приходилось 90 процентов арестов, обвинительных приговоров и казней, направленные на ликвидацию огромной группы «общественно вредных элементов» и «этнически подозрительных» лиц, которых Сталин рассматривал как потенциальных рекрутов для мифической «пятой колонны террористов, находящихся на службе у иностранных держав, враждебных СССР», в преддверии новой мировой войны».
В конечном счёте, «Прощай, моя Россия» — это трогательная история о поисках сыном своего давно пропавшего отца. Книга объединяет две интеллектуальные страсти, связанные с угасшей империей, и погружает читателя в мир творчества как отца, так и сына. Дойдя до конца своей одиссеи, Николя Верт вновь восстанавливает связь с отцом и одновременно прощается со страной, которую он по-прежнему любил. Однако его исцеление дaлось дорогой ценой: «Я знаю одно. Я никогда не вернусь в Россию, страну, режим которой в последние годы совершил столько преступлений: агрессивные преступления, военные преступления, преступления против человечности…».
Начав этот текст словами отца, уместно завершить его словами сына, который находит подходящие слова, чтобы подытожить свое прощание: «Написание этой книги стало для меня также поводом подвести итоги моего пути за последние полвека, понять, как историк, которым я стал с течением лет, формировался — рождался — в симбиозе с новейшей историей России. Объекты моих исследований и методы работы были, возможно, в большей степени, чем у других современных историков, тесно связаны с историческими потрясениями, которые ознаменовали конец советской эпохи и начало новой России. Мне невероятно повезло, что я оказался там во время документальной и историографической революции, последовавшей за распадом СССР. Я смог воспользоваться огромными исследовательскими возможностями, которые дало раскрытие ранее закрытых архивов, а также неоценимыми советами и помощью всех моих русских друзей, которые помогли мне лучше понять их страну, её культуру и историю. Именно этим друзьям, почти все из которых уже ушли из жизни, я хочу отдать дань уважения в этой книге. Я очень скучаю по каждому из них».
Кристоф Солиоз, философ, эссеист и критик, Лозанна, Швейцария.
Все цитаты взяты из книги: Николя Верт, Adieu ma Russie, Париж, Les Belles Lettres, 2026.
Перевод на русский язык: Wieńczysław Czułowski


