Dmitriy Panto
Opuszczenie Związku Sowieckiego otwierało nowy, nie mniej intensywny i wymagający okres w życiu Mariana Heitzmana. W Teheranie, gdzie przebywał najpewniej do końca 1942 r., załamany psychicznie i wymęczony fizycznie, kurował się i odpoczywał po wytężonej pracy i pobycie w uzbeckim więzieniu. Odpocząwszy, musiał zabrać się za szukanie pracy.
Tymczasem sytuacja w „polskim” Londynie była napięta i dynamiczna. W listopadzie 1942 r. Ministerstwo Spraw Wojskowych przemianowano na Ministerstwo Obrony Narodowej. Ministrem został generał, prof. Marian Kukiel, wybitny historyk wojskowości i przedwojenny kolega Heitzmana z pracy w Bibliotece Czartoryskich.
Po chwili odpoczynku, w styczniu 1943 r. krakowski filozof rozpoczął pracę na stanowisku Szefa Wydziału Politycznego MON. Jednym z jego głównych obowiązków było zajmowanie się sprawami żydowskimi w Wojsku Polskim. Kwestia ta wymagała wielkiej delikatności. Marian Heitzman, który pracując w Samarkandzie nabył doświadczenia w tym zakresie, umiał w odpowiedni sposób załatwić wiele spraw i zażegnywać konflikty. Jako intelektualista i humanista, potrafił wznieść się ponad antysemityzm, który często był widoczny zarówno w armii, jak i wśród deportowanych Polaków. Jego wysoka kultura osobista, szeroki horyzont intelektualny, znajomość języków obcych oraz politycznego establishmentu, długoletnia współpraca z wyznawcami innych religii i przedstawicielami innych narodów sprawiały, że profesor dobrze sobie radził z wyzwaniami, które stawiała przed nim rzeczywistość wojenna. Jednak większość jego interwencji miała charakter personalny, a przygotowywane przez niego celne raporty systemowe nie były wdrażane z powodu nieporozumień na linii wojsko-rząd na uchodźstwie oraz waśni wewnątrz samego rządu. Brakowało na to czasu i determinacji.
Wyjaśnić zbrodnię katyńską
Jednym z najważniejszych zadań, których się podjął jako kierownik Działu Politycznego MON, było zbadanie zbrodni katyńskiej. To straszliwe wydarzenie wstrząsnęło nie tylko rządem polskim w Londynie, ale również częścią światowej opinii publicznej. Od tego czasu władze sowieckie nasiliły falę terroru wobec pozostałych w ZSRS obywateli polskich, ostatecznie likwidując pozostałości delegatur i placówek mężów zaufania, przekazując ich majątek i uprawnienia do nowo powołanego Związku Patriotów Polskich. Na arenie międzynarodowej Związek Sowiecki rozpoczął zakrojoną na szeroką skalę akcję dezinformacyjną, oskarżającą polskie władze o współpracę z Niemcami i działania na szkodę aliantów. Władze polskie w Londynie chciały przeprowadzić własne, niezależne śledztwo oraz walczyć z „kłamstwem katyńskim”. Losy ponad 21 tys. polskich obywateli musiały być wyjaśnione. Do tej sprawy zostali zaangażowani najlepsi specjaliści, profesorowie Stanisław Swianiewicz, Wiktor Sukiennicki i właśnie Marian Heitzman.
Zaangażowanie Heitzmana widać było od samego początku. M.in. udzielał wsparcia merytorycznego ministrowi Kukielowi w kwestiach strategii informowania o zbrodni oraz podpowiadał, w jaki sposób poprowadzić śledztwo. W wytycznych z 20 kwietnia 1943 r. sugerował, aby poczekać na orzeczenie Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i proponował, aby do tego czasu wstrzymać się z oficjalnym komentowaniem sprawy.
Uczestniczył również w przesłuchaniach świadków. M.in. 22 maja 1946 r. w Meppen był przy przesłuchaniu Iwana Kriwoziercewa, naocznego świadka zbrodni. Heitzman nie tylko notował interesujące go fakty, ale również służył za tłumacza. Zeznania były składane przed polskim sądem, i były prowadzone w czasie przygotowań do procesu norymberskiego.
Wiadomo było, że Sowieci chcieli podnieść kwestię zbrodni katyńskiej w trakcie procesu i publicznie oskarżyć o nią Niemcy. Dlatego strona polska była nastawiona na pozyskiwanie wiarygodnych informacji oraz takich faktów, które mogły pomóc przy demaskacji kłamstw raportu tzw. komisji Burdenki. Dlatego głównym zadaniem Działu Politycznego MON, w porozumieniem z Ministerstwem Informacji i Dokumentacji, było gromadzenie materiału dowodowego, który miał być wykorzystany w procesie norymberskim.
Zbierano wówczas nie tylko twarde fakty i zeznania świadków, ale też różnego rodzaju opracowania autorstwa polskich naukowców. Wiemy, że swoje opracowania na temat zbrodni katyńskiej w sierpniu 1946 r. przygotował Kazimierz Skarżyński. Przesłał on swój raport Heitzmanowi oraz złożył zeznania przed polskim Sądem Polowym w Londynie.
Raport przeciwko kłamstwu
Przygotowane przez Wiktora Sukiennickiego i Mariana Heitzmana opracowanie naukowe w języku angielskim ukazało się w lutym 1946 r. i zostało zatytułowane: Facts and Documents Concerning Polish Prisoners of War Captured by the USSR During the 1939 Campain. Praca naukowa liczyła 454 stron, z mapami i dwoma suplementami. Została napisana suchym naukowym stylem i miała służyć jako „materiał śledczy i dowodowy dla sądu oraz kancelarii dyplomatycznych i prywatnego obiegu”. Opracowanie to było dziełem obszernym i doskonale udokumentowanym, czuć było pióro profesorskie, jednak nie zostało przez autorów podpisane. Dopiero powojenne dochodzenia ujawniły jego twórców.
Pierwotnie opracowanie powielono w nakładzie 200 egzemplarzy i miało zostać rozesłane wpływowym angielskim politykom i mężom stanu. To pierwsze naukowe opracowanie o zbrodni katyńskiej, ukazało się z adnotacją for private circulation only i nie miało być upublicznione. Zostało przygotowane bardzo solidnie. Widać było, że do pracy nad nim usiadło dwóch wybitnych profesorów, którzy potrafili wyłonić z ogromnej ilości faktów, dokumentów (niemieckich i sowieckich), rozmaitej dezinformacji i propagandy, świadectw (często sprzecznych), te informacje, które pozwalały zrekonstruować przebieg uwięzienia i zabójstwa polskich jeńców wojennych oraz historii ukrycia i odkrycia grobów w Katyniu. W pierwszej części opracowania, autorzy skupili się na przedstawieniu statusu polskich jeńców wojennych w ZSRR, okoliczności wzięcia do niewoli, ich traktowania i warunków przetrzymywania w obozach. Dalej zostały opisane wszystkie obozy, w których przebywali polscy jeńcy wojenni, uwzględniając również tych którzy zostali przetransportowani do tzw. Willi Rozkoszy [ośrodek NKWD w Małachowce, w którym od 31 października 1940 r. do 22 czerwca 1941 r. Sowieci prowadzili rozmowy z wyselekcjonowanymi polskimi oficerami na temat utworzenia polskiej dywizji w ZSRS – dop. red.]. Nie zabrakło również w tej części opisania życia codziennego jeńców: rozkładu dnia, życia religijnego i kulturalnego, a także opisu sowieckiej propagandy kierowanej do przetrzymywanych. Autorzy również pochylili się nad kwestią ilości wziętych do niewoli obywateli polskich.

Raport prawdy
W drugiej części opracowania Sukiennicki i Heitzman, skupili się na rekonstrukcji wydarzeń, które miały miejsce przed podpisaniem układu Sikorski – Majski, przedstawiając również wyniki rozmów pomiędzy Rządem RP a ZSRS w sprawie zaginionych polskich jeńców wojennych. Przedstawili przebieg rozmów prowadzonych między ambasadorem Stanisławem Kotem, Władysławem Sikorskim i Władysławem Andersem, a Andriejem Wyszyńskim, Wiaczesławem Mołotowem i Józefem Stalinem. Dołączone również zostały m.in. dokumenty sowieckiego ministerstwa spraw zagranicznych. W trzeciej części autorzy raportu przedstawili reakcje polskiej i światowej opinii publicznej na odkrycie grobów katyńskich. Omówiony również został udział polskiej „delegacji” w Katyniu [Chodzi o zorganizowaną przez Niemców delegację Polaków, która przebywała na miejscu zbrodni w Katyniu w dniach 10–11 kwietnia 1943 r. W jej skład weszli pisarze i publicyści, m.in. Ferdynand Goetel i Józef Mackiewicz oraz przedstawiciele Rady Głównej Opiekuńczej i warszawskiego magistratu – dop. red.] oraz prace ekshumacyjne Polskiego Czerwonego Krzyża. Zbadane i omówione również zostały opinie niezależnych dziennikarzy, odwiedzających miejsce zbrodni.
Krytycznej analizie poddane zostały informacje sowieckiej i niemieckiej propagandy. Następnie zostały przedstawione wyniki prac Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, opinie polskiego podziemia oraz inne raporty organizacji, które licznie odwiedzały wówczas odkryte groby. Szeroko została również omówiona finalna wersja przedstawiona przez Niemców i sowiecka wersja propagandowa. W ostatniej części, podsumowującej całe opracowanie, autorzy przedstawili własną wersję wydarzeń, wnioski odnośnie tego, kto został zabity w Katyniu, ile osób zamordowali Sowieci, od kiedy i jak długo trwały egzekucje. Każdy z argumentów obalających wersję sowieckiej propagandy i dowodzący odpowiedzialności NKWD za ten mord został solidnie udokumentowany. Jako aneks do opracowania autorzy dołączyli mapy, diagramy i ilustracje, w tym zdjęcia lotnicze lasu katyńskiego oraz ciał pomordowanych.
Praca nad opracowaniem i kierowanie Działem Politycznym MON wymagała od Mariana Heitzmana niepospolitej energii i zaangażowania. Sytuacja polityczna kraju oraz wyzwania związane z końcem wojny wymagały pełnego zaangażowania. Delegacje po całej Europie, mające na celu poszukiwanie świadków zbrodni katyńskiej oraz spotkania z osobami badającymi tę zbrodnie, reagowanie na dezinformacje sowieckie, przygotowanie naukowych opracowań, konsultacje rządu polskiego oraz Ministra Obrony Narodowej, to wszystko trzeba było zorganizować i osobiście w tym uczestniczyć. Prof. Heitzman sprostał temu zadaniu i z większości powierzonych mu kwestii wywiązał się znakomicie.
Z Wielkiej Brytanii do Kanady
W 1947 r. zostały rozwiązane Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie. W Wielkiej Brytanii został utworzony Polski Korpus Przysposobienia i Rozmieszczenia dla tych żołnierzy i oficerów, którzy nie chcieli wracać do komunistycznej Polski. Marian Heitzman brał udział w komisji likwidacyjnej MON, zatem na bieżąco widział, jak kurczą się możliwości przetrwania dla emigracji polskiej w Anglii. Chęć kontynuowania pracy naukowej być może zdecydowała o dalszych krokach rodziny Heitzmanów. Śmierć jego matki Kazimiery w kwietniu 1948 r. niewątpliwie również utwierdziła naszego bohatera w decyzji o emigracji.
Początki emigracyjnej działalności Mariana Heitzmana związane są z Kanadą, a dokładniej z tamtejszym Polskim Instytutem Naukowym. Instytut został założony w 1942 r. w Stanach Zjednoczonych z inicjatywy wybitnych polskich uczonych przebywających tam na emigracji, przede wszystkim z inspiracji prof. Oskara Haleckiego, znanego historyka i znawcy dziejów Europy Środkowo-Wschodniej. Instytucja ta miała na celu nie tylko kontynuację działalności naukowej poza granicami okupowanej ojczyzny, ale również zachowanie i pielęgnowanie polskiego dziedzictwa intelektualnego. Wkrótce potem, w roku 1943, dzięki wykładom prof. Haleckiego na Uniwersytecie w Montrealu, powołano do życia filię tej instytucji w Kanadzie.
Wydarzenie to zapoczątkowało trwającą do dziś obecność polskiej myśli akademickiej w kanadyjskim krajobrazie intelektualnym. Decydującą rolę w dalszym umocnieniu tej placówki odegrał prof. Tadeusz Romer, były minister spraw zagranicznych i ambasador Polski, który z niestrudzoną determinacją wspierał rozwój polskiego środowiska naukowego na emigracji. To dzięki jego staraniom filia przekształciła się z czasem w samodzielny Polski Instytut Naukowy w Kanadzie. Od samego początku działalność Instytutu cieszyła się życzliwością i poparciem kanadyjskich kręgów akademickich. Szczególnym orędownikiem sprawy polskiej był prof. Wilder G. Penfield – wybitny neurochirurg i wykładowca Uniwersytetu McGill, który nie tylko wspierał polskich uczonych na płaszczyźnie zawodowej, ale również dostrzegał wartość ich obecności dla rozwoju intelektualnego Kanady.
Życie emigranta
Życie emigranta, nie jest łatwe. Wiąże się prawie zawsze z tułaczką, brakiem pieniędzy i poszukiwaniem nowego miejsca pracy i zamieszkania. Przystanek w Kanadzie był krótkotrwały. Status Research Fellow [stypendysta, badacz naukowy – dop. red.], jak to często bywa, trwał krótko, dlatego kilka miesięcy późnej Heitzman musiał szukać nowego miejsca. Znajomości świata akademickiego, olbrzymie doświadczanie, stopień profesora, ogromną wiedza oraz biegła znajomość kilku języków – wszystko to w sposób naturalny kierowało Heitzmana w kierunku pracy na uniwersytecie. 16 września 1949 r., wraz z żoną Haliną, przyjechał do Saint Paul w stanie Minnesota, gdzie znalazł zatrudnienie na Uniwersytecie St. Thomas College. Przyjechał tam na zaproszenie ks. Prof. Vincenta J. Flynna, znanego badacza renesansu, który był zachwycony jego wiedzą i miał nadzieję, że dzięki niemu ożywi badania nad filozofią na tej uczelni.
Od 1949 r. Marian Heitzman został zatrudniony jako lektor na wydziale filozoficznym. Wszystko wskazuje na to, że planował osiąść w Stanach na zawsze, bowiem po rozpoczęciu pracy na Uniwersytecie rozpoczął proces ubiegania się o obywatelstwo amerykańskie.
W 1953 r. dostał upragniony etat profesora filozofii i historii. W ramach swojej działalności profesorskiej wykładał również filozofię komunizmu. Uczestniczył również bardzo aktywnie w międzynarodowym życiu akademickim. Od 1949 r. należał m.in. do American Philosophical Association, American Catholic Philosophical Association oraz Committee on Foreign Relation.
Niestety, w 1954 r. Marian Heitzman dostał udaru mózgu, w następstwie którego borykał się z poważnymi trudnościami w mówieniu, które nasilały się wskutek leczenia ortodontycznego przeprowadzonego podczas wojny. Do tego przeszedł epizod depresyjny, który istotnie pogorszył jego ogólny stan. Proces leczenia oraz intensywna rehabilitacja umożliwiły mu częściowy powrót do prowadzenia wykładów i działalności naukowej. Mimo tego skutki udaru – w szczególności paraliż jednej strony ciała – pozostały trwałe i towarzyszyły mu do końca życia.
W ramach swojej działalności naukowej prof. Heitzman angażował się nie tylko w życie akademickie w Stanach Zjednoczonych, ale również aktywnie podtrzymywał więzi z polskimi emigracyjnymi ośrodkami naukowymi, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii. Już w 1948 r. współtworzył w Londynie Polskie Towarzystwo Naukowe na Obczyźnie, stając się jednym z jego założycieli. Rok później, w 1949 r., powstał Polski Uniwersytet na Obczyźnie (PUNO), który z czasem stał się centralnym ośrodkiem polskiego życia akademickiego w Wielkiej Brytanii.
Marzenie, które przerwała śmierć

Jednym z ostatnich i zarazem najważniejszych przedsięwzięć, które podjął Marian Heitzman, była inicjatywa powołania w USA instytutu zajmującego się obiektywnym badaniem komunizmu. Prowadzone przez niego wykłady z filozofii i historii komunizmu wpisywały się w szerszy nurt badań sowietologicznych, które w tamtym okresie cieszyły się w Ameryce rosnącym zainteresowaniem, stanowiąc ważny element zrozumienia reżimu sowieckiego. Pomysł utworzenia wspomnianego instytutu narodził się latem 1964 r.
Niestety, tak ambitny plan nie mógł zostać w pełni zrealizowany. Wyczerpane chorobą serce Mariana Heitzmana nie wytrzymało przeciążenia – zmarł na zawał. Ostatnie lata jego życia były naznaczone ciężką chorobą. Halina Heitzman wspominała, że podczas jednej zimy mąż pięciokrotnie zasłabł w trakcie prowadzonych zajęć na uczelni. Przyjmowane przez niego duże dawki leków często powodowały otępienie, a czasem nawet utratę kontaktu z rzeczywistością. Mimo tych ograniczeń i słabnącego organizmu, nie zaprzestał pracy naukowej i dydaktycznej, pragnąc przekazać swoją wiedzę oraz wartości przyszłym pokoleniom. Mimo że od czasu do czasu uskarżał się na bóle w klatce piersiowej, nie zrezygnował z pełnego etatu wykładowcy, jednocześnie z zaangażowaniem kierując instytutem badań nad komunizmem. Jego determinacja i poczucie obowiązku wobec nauki oraz studentów były niezwykle silne, nawet w obliczu postępującej choroby.
Zmarł 18 listopada 1964 r. w Saint Paul. Jego odejście głęboko poruszyło środowiska emigranckie. Nekrologi filozofa z Krakowa ukazały się zarówno w prasie emigracyjnej, jak i – o dziwo – w komunistycznej Polsce.
Dr Dmitriy Panto – kustosz dyplomowany w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Autor pracuje obecnie nad biografią Mariana Heitzmana.
Bibliografia:
Biliński P., Marian Heitzman – badacz zbrodni katyńskiej, w: „Arcana” nr 2 (32) Kraków 2000;
Biliński P., Marian Heitzman zapomniany badacz zbrodni katyńskiej i jego dzieło, w: Sowiniec, Nr 18, 2001;
Boćkowski D., Czas nadziei. Obywatele Rzeczypospolitej Polskiej w ZSRR i opieka nad nimi placówek polskich w latach 1940–1943, Warszawa 1999;
Buczek R., Działalność opiekuńcza Ambasady RP w ZSRR w latach 1941–1943, w: „Zeszyty Historyczne”, z. 29. Paryż 1974;
Kot S., Listy z Rosji do Gen. Sikorskiego, Londyn 1956;
Rutkowski T., Stanisław Kot 1885–1975. Biografia polityczna, Warszawa 2000.


