O godzinie 3.15 na Związek Sowiecki spadły pierwsze w tej wojnie bomby i pociski. A za ich wystrzeleniem stał nie kto inny jak dotychczasowy sojusznik Stalina – Niemcy. Wehrmacht przystąpił do realizacji planu „Barbarossa”, czyli ataku na Sowietów. W tę letnią noc sojusz dwóch totalitaryzmów dobiegł końca. Nawiązana niespełna 2 lata wcześniej współpraca okazała się być tylko chwilowa. Jedni i drudzy już od dawna zdawali sobie z tego sprawę, a wojna między nimi była tylko kwestią czasu…
Jednak, gdy czas już nadszedł, okazało się, że Sowieci są całkowicie zaskoczeni. Armia Czerwona rozpoczęła szybki odwrót na wschód. Latem 1941 roku niemiecki Blitzkrieg znowu okazał się skuteczny. Sowieckie władze ze Stalinem na czele były równie zdziwione, jak ostrzeliwani znienacka czerwonoarmiści. Na Kremlu szybko zdano sobie sprawę, że Sowieci sami tej wojny nie wygrają. Potrzebowali nowego sojusznika.





