27.06.1905. Bunt na Potiomkinie – bolszewicki mit

27/06/2025

Pancernik Pantielejmon (do 1905 roku Potiomkin), 1906 r., domena publiczna

Początek wieku – początek problemów

Pierwsze lata XX wieku przyniosły carskiej Rosji początek jej końca. Kryzys gospodarczy przyczyniał się do coraz większego niezadowolenia ludności z władzy Petersburga. Mikołaj II uważał, że jednym ze sposobów na rozładowanie rosnącego społecznie napięcia będzie wojenny sukces. Z tego właśnie powodu Rosjanie tak chętnie przystąpili do działań zbrojnych przeciwko Japonii w 1904 roku. To, co miało być ratunkiem i dowodem siły rosyjskiego imperium, okazało się jednak klęską carskiej polityki.

Rosja opadła z sił

Wojna przeciwko Japonii nie układała się jednak na korzyść Rosji. Szczególnie mocnym ciosem, zarówno militarnym, politycznym jak i wizerunkowym, okazała się bitwa morską pod Cuszimą z maja 1905 roku, w której japońska flota odniosła zdecydowane zwycięstwo. Rosjanie nie byli w stanie sprostać wyzwaniu rzuconemu im przez Japonię, a to pogarszało jej sytuację zewnętrzną, ale przede wszystkim wewnętrzną, która przecież już wtedy nie należała do najłtawiejszych. Od początku 1905 roku mieszkańcy Rosji zaczęli coraz głośniej wyrażać swoje niezadowolenie. Symbolicznym początkiem rewolucji stała się petersburska krwawa niedziela 9/22 stycznia, gdy pokojowa manifestacja, której przedstawiciele mieli złożyć na ręce cara petycje, została ostrzelana przez carskie wojsko. Od bratobójczych kul i pogoni za uciekającymi zginęło ponad 1000 manifestantów. Rewolucja rozlała się po całym kraju i po różnych grupach społecznych. Nie ominęła również wojska. Ale…

Potiomkin” się zbuntował!”

Symbolem tych miesięcy stał się bunt rosyjskich marynarzy na pancerniku Potiomkin (pełna nazwa: Kniaź Potiomkin Tawriczeskij) w służbie Floty Czarnomorskiej. W latach istnienia Rosji Sowieckiej i Związku Sowieckiego marynarzy Potiomkina uważano za jednych z pierwszych komunistycznych bojowników, którzy dali swoim postępowaniem przykład niezadowolonym masom. Na pierwszy rzut oka nie ma w tym nic dziwnego. Wystarczy spojrzeć na ogólny przebieg wydarzeń rozgrywających się wówczas na pancerniku:

  1. Niezadowoleni marynarze wszczynają bunt przeciw swoim dowódcom.
  2. Kapitana okrętu oraz 5 oficerów rozstrzeliwują, a pozostałych aresztują.
  3. Następnego dnia podnoszą czerwone flagi i wpływają do Odessy, w której wspierają rewolucjonistów.

Rzeczywiście, z punktu widzenia bolszewików była to historia idealna. Tym bardziej, że marynarze należeli do tajnej organizacji dążącej do buntu w całej flocie na Morzu Czarnym. Jednak sowiecka propaganda bardzo skrupulatnie milczała w kwestii bezpośredniej przyczyny wybuchu rewolty, która była tak naprawdę bardzo przyziemna.

Zupa na zepsutym mięsie

Bunt na Potiomkinie, który rozpoczął się 14/27 czerwca 1905 roku nie był przejawem walki w imię reform społecznych, a tym bardziej haseł komunizmu. Mimo tego, że marynarze rzeczywiście dążyli do powstania, to jednak bezpośrednim powodem ich buntu stała się…zupa. Konkretnie barszcz, który otrzymali w okrętowej mesie. Został on bowiem ugotowany na nieświeżym mięsie. Załoga odmówiła więc jedzenia, a w odpowiedzi dowództwo zagroziło rozstrzelaniem opornych marynarzy… Resztę historii już znamy.

W ten sposób kulinarne problemy Potiomkina dały początek propagandowemu przekazowi następnych dziesięcioleci.

P.B.

Data publikacji:
Przejdź do treści