
Niemiecka droga do Białegostoku
O poranku 1 września 1939 roku wojska niemieckie zaatakowały Polskę, dając tym samym początek II wojnie światowej. W przypadku Białegostoku pierwsze jej dni minęły stosunkowo spokojnie. Bombardowania Luftwaffe ograniczały się do kilku istotnych z militarnego punktu widzenia miejsc, takich jak dworce kolejowe. Do tego dochodził zintensyfikowany ruch polskich wojsk, ale siły lądowe Wehrmachtu (Heer) wciąż nie zagrażały bezpośrednio miastu. Zmiany przyniósł dopiero drugi tydzień września, gdy Niemcy zaczęli podchodzić coraz bliżej Białegostoku. Początkowy plan potraktowania go jako miasta otwartego został zmodyfikowany i postanowiono stawić opór nacierającym Niemcom. Na czele polskich obrońców, głównie żołnierzy batalionu marszowego 42. Pułku Piechoty, stanął ppłk Zygmunt Szafranowski – komendant Komendy Rejonu Uzupełnień Białystok i najstarszy wówczas w mieście stopniem oficer. 15 września po kilkugodzinnych walkach, głównie na Wysokim Stoczku, polskie wojska zostały zmuszone do wycofania się na wschód, a Białystok został zajęty przez Niemców.
Tylko Niemcy nie planowali się tu pojawiać…
Zajęcia miasta przez Wehrmacht stało jednak w sprzeczności z paktem Ribbentrop-Mołotow. W świetle postanowień zawartych w tajnym załączniku miasto miało przypaść Sowietom. Jednak po dwóch tygodniach walk Armia Czerwona wciąż czekała na początek swojej ofensywy, a wojska niemieckie kroczące w głąb terytoriów Rzeczpospolitej nie mogły pozwolić sobie na wstrzymanie ofensywy na ustalonej w sierpniu linii rozgraniczenia. To dałoby bowiem polskim wojskom czas na wycofanie i przegrupowanie, a finalnie i możliwość wyjścia do kontrofensywy. Dlatego Białystok, jak i inne liczne miejscowości, mimo oficjalnej przynależności do sowieckiej strefy, został wpierw zajęty przez Niemców.
Krzyk jeden pomknął wzdłuż granicy
Ballada wrześniowa, Jacek Kaczmarski
I zanim zmilkł zagrzmiały działa
To w bój z szybkością nawałnicy
Armia Czerwona wyruszała.
A cóż to za historia nowa?
Zdumiona spyta Europa
Jak to? To chłopcy Mołotowa
I sojusznicy Ribentroppa.
(…)
Tych dni historia nie zapomni
Gdy stary ląd w zdumieniu zastygł
I święcić będą nam potomni
Po pierwszym września – siedemnasty.
I święcić będą nam potomni
Po pierwszym – siedemnasty.
Nóż w plecy
O poranku 17 września do agresji na Polskę dołączyli Sowieci. 600 tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej przekroczyło wschodnią granicę Rzeczpospolitej, przekreślając ostatnie nadzieje Polaków na uratowanie wolności. Sowieckie wojska parły na zachód, zbliżając się do swoich niemieckich sojuszników. Na Kremlu pojawiła się obawa, czy Berlin będzie chętny wycofać się z terytoriów, które miały przypaść Sowietom. Jednym z takich „problematycznych” miejsc mógł się wydawać właśnie Białystok. Jednak Niemcy zdawali sobie sprawę z tymczasowości ich rządów w mieście. Wzywali do zachowania „codziennego trybu funkcjonowania”, sprawnego działania urzędów i sklepów. Nie stanowiło to jednak dla nich żadnych przeciwskazań do niszczenia i grabieży żydowskich lokali w Białymstoku, torturowania żydów, a nawet egzekucji, których ofiarą padł również młody białostocki harcerz Wacław Siedlecki. Niemieckie rządy trwały zaledwie tydzień, bo już 22 września doszło do przekazania miasta Sowietom, ale zanim do tego doszło…
W skromnych progach u hetmana
20 września do Białegostoku przybyli sowieccy dowódcy, których wojska w tym czasie oblegały Grodno. W stolicy przedwojennego województwa białostockiego oczekiwali ich tymczasowi gospodarze tego miejsca – dowódcy Wehrmachtu . Obie strony udały się więc na spotkanie do najbardziej charakterystycznego miejsca w Białymstoku, czyli do Pałacu Branickich, pełniącego do 1939 roku rolę siedziby Urzędu Wojewódzkiego. W czasie rozmów obie strony uzgodniły zasady opuszczenia miasta przez Wehrmacht i wejścia do niego Armii Czerwonej. Ustalono, że oficjalne przekazanie Białegostoku nastąpi dwa dni później. Niekiedy można spotkać się z informacją, iż w czasie tych rozmów Niemcy i Sowieci skupili się nie tylko na kwestii Białegostoku, ale i innych terenów zajętych przez Wehrmacht, a mających przypaść Sowietom.
Ostatni akord…póki co
22 września w Białymstoku dało się odczuć podniosłą i oficjalną atmosferę. Niestety, tym razem nad miastem nie załopotała polska flaga, jak miało to miejsce przez ostatnich 20 lat. Tym razem przed Pałacem Branickich doszło do oficjalnej zmiany okupanta – niemieccy i sowieccy sojusznicy wysłuchali swoich hymnów państwowych, następnie z masztu ściągnięto flagę III Rzeszy, a wciągnięto czerwony sztandar Związku Sowieckiego. Wbrew temu, o czym można często usłyszeć, w Białymstoku nie miała miejsca defilada, jak ta, którą zorganizowano m.in. w Brześciu. Ulicą Lipową wyjechały z miasta jedynie jednostki niemieckie, a wjechały sowieckie, co mogło stworzyć wrażenie uroczystej parady. W ten sposób Białystok trafił w ręce sowieckie, w których pozostawał do 27 czerwca 1941 roku, kiedy to ponownie został zajęty przez Niemców.
P.B.


