30.07.1914. Rosyjska mobilizacja

30/07/2025

Żołnierze rosyjscy, 1914 r., domena publiczna

Serb i Austriak w Bośni – zawiły początek wojny

28 czerwca 1914 roku w Sarajewie na terenie Bośni (obszar należący do Austro-Węgier) doszło do udanego zamachu na austriackiego następcę tronu arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i jego żonę Zofię. Za przeprowadzeniem zamachu stała serbska, nacjonalistyczna organizacja terrorystyczna „Czarna ręka”, a zamachowcą, który oddał śmiertelne strzały był Gavrilo Princip.

To wydarzenie zapoczątkowało szereg kolejnych, które doprowadziły do wybuchu I wojny światowej, znanej też jako Wielka Wojna. I o ile pierwsze dni i tygodnie po zamachu z Sarajewa okazały się stosunkowo spokojne, o tyle miesiąc później wydarzenia przybrały błyskawiczny obrót.

Ultimatum

W odpowiedzi na zamach i informacje, że jego inspiratorem był serbski rząd, 23 lipca Austriacy wystosowali wobec Belgradu ultimatum. Spełnienie jego wszystkich punktów oznaczało znaczne ograniczenie suwerenności Serbii. Mimo to, większość z nich została zaakceptowana. Wyjątkiem był ten mający zezwolić Austriakom na przeprowadzenie własnego śledztwa na terenie Serbii. Mimo zachęt ze strony rosyjskiego poselstwa Belgrad pozostał nieugięty i nie zmienił swojej decyzji. Austriacy uznali to za casus belli i 28 lipca wypowiedzieli Serbii wojnę. To wydarzenie, będące jedynie początkiem lokalnego konfliktu, stało się pierwszą „kostką domina”, dającą początek wojnie, której ludzie nie doświadczyli nigdy przedtem.

Do gry wchodzi Rosja

Już 24 lipca, na kilka dni przed wypowiedzeniem wojny Serbii przez Austro-Węgry, Rosjanie ogłosili wolę jej obrony w razie ataku ze strony Wiednia. Ze swojej obietnicy zaczęli wywiązywać się bardzo szybko, bo już 29 lipca ogłosili częściową mobilizację. Jednak najważniejsza decyzja Petersburga miała miejsce dzień później – 30 lipca 1914 roku. W Imperium Rosyjskim ogłoszono wówczas powszechną mobilizację. Następne „kostki domina” zaczęły upadać jeszcze szybciej.

31 lipca Niemcy zagroziły Rosji wypowiedzeniem wojny, jeśli ta nie odwołałaby mobilizacji, czego Petersburg nie miał zamiaru robić. W ramach poparcia cara 1 sierpnia swoją mobilizację ogłosiła Francja. Tego samego dnia Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji, a dwa dni później – Francji.

Kolejnym etapem było dołączenie do wojny Wielkiej Brytanii. W odpowiedzi na niemieckie wkroczenie do Belgii (3 sierpnia), Londyn postawił Berlinowi ultimatum. Następnego dnia (4 sierpnia) wypowiedział mu wojnę.

W tym wszystkim na jakiś czas „zapodziały się” Austro-Węgry, ale powróciły już 5 sierpnia, by wypowiedzieć wojnę Rosji. Natomiast 10 i 12 sierpnia została im ona wypowiedziana przez Francję i Wielką Brytanię.

„Domino”, które miało swoje korzenie

Cały ciąg wypowiedzeń wojny przez kolejne państwa nie był oczywiście kwestią przypadku, czy chwilowego nastroju ich przywódców. Wynikał on przede wszystkim z istnienia dwóch przeciwstawnych bloków polityczno-wojskowych w Europie, które łączyły głównych aktorów sceny politycznej. Jeden z nich – Trójprzymierze – był sojuszem Niemiec, Austro-Węgier i Włoch (przynajmniej początkowo), zaś drugi – Trójporozumienie – łączył Rosję, Francję i Wielką Brytanię. Ich uczestnicy, zobligowani do wspierania swoich sojuszników, wypowiadali więc wojnę kolejnym i kolejnym państwom. Nie mieli świadomości, że zamiast przewidywanych kilku tygodni, będzie trwała 5 lat.

P.B.

Data publikacji:
Przejdź do treści