23.08.1939. Dzień, który dał początek wojnie

23/08/2025

Spotkanie Niemców i Sowietów na Kremlu. Od lewej stoją: szef działu prawnego niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Friedrich Gauss, niemiecki minister spraw zagranicznych Joachim von Ribbentrop, Józef Stalin oraz ludowy komisarz spraw zagranicznych Związku Sowieckiego Wiaczesław Mołotow, 23 sierpnia 1939, Moskwa; domena publiczna

Wrzesień czy sierpień?

Mówiąc o wybuchu II wojny światowej, myśli się zwykle o wrześniu 1939 roku. Szczególną uwagę poświęca się dniom 1 i 17 września, czyli odpowiednio niemieckiej i sowieckiej agresji na Polskę. Jednak nikt nie wie, jak potoczyłyby się wypadki, gdyby nie wydarzenia, które rozegrały się w nocy z 23 na 24 sierpnia 1939 roku w Moskwie. To wtedy bowiem zapadły najważniejsze decyzje, których bezpośrednią konsekwencją były dwie agresje na Rzeczpospolitą. Nie ma więc błędu w stwierdzeniu, że tak naprawdę wojna zaczęła się w sierpniu…

Od nienawiści do przyjaźni

Okres międzywojenny, to czas ciągłych zmian relacji pomiędzy Moskwą i Berlinem. Jeszcze do 1917 roku Rosja i Niemcy stały po dwóch różnych stronach barykady w I wojnie światowej. Ich wzajemna niechęć do siebie była więc czymś naturalnym i trwała kolejne lata. Nowy etap zapoczątkowano w roku 1922 wraz z podpisaniem traktatu w Rapallo. Zacieśniono wówczas wzajemne relacje i dano początek daleko idącej współpracy, w następnych miesiącach również wojskowej. Ta przyjaźń trwała do roku 1933, kiedy na czele niemieckiego rządu stanął Adolf Hitler, zagorzały wróg komunizmu. Od tego momentu Sowieci i Niemcy stali się największymi przeciwnikami ideologicznymi i politycznymi w całej Europie i na całym świecie. Jednak dążenia Stalina i Hitlera do podboju kolejnych terytoriów zmusiły ich do ponownego podjęcia współpracy na linii Berlin-Moskwa. Jednym z czynników, który ich do tego zmotywował, była nienawiść do Polski.

Brunatno-czerwony uścisk

W marcu 1939 roku Józef Stalin wygłosił tzw. „kasztanową mowę”, w której stwierdził, że Związek Sowiecki jest gotowy podjąć współpracę z każdym państwem na świecie. Był to jasny sygnał wysłany w kierunku Niemiec. Od tego momentu dyplomacja obu stron zaczęła czynić wysiłki ku zbliżeniu dwóch skłóconych krajów. Europa zdawał sobie sprawę, że ewentualny sojusz obu państw będzie śmiertelnym zagrożeniem. Brytyjczycy i Francuzi widzieli bowiem w Sowietach jedyną realną siłę polityczno-militarną, która byłaby w stanie powstrzymać niemieckie podboje. Podjęli więc rozmowy z Moskwą. Jednak alianci nie mogli zapewnić Stalinowi tego, na czym mu najbardziej zależało, czyli przesunięcia sowieckich granic na zachód. Tam na jego drodze stała przede wszystkim Polska i Rumunia. Dlatego Sowieci znacznie bardziej skłaniali się ku współpracy z III Rzeszą. Pierwszym przejawem tego zbliżenia było podpisanie sowiecko-niemieckiego układu handlowego w dniu 19 sierpnia 1939 roku. Na kolejne kroki nie trzeba było długo czekać…

Zdrastwujtie, Herr Ribbentrop!

23 sierpnia na moskiewskim lotnisku wylądował samolot, na którego pokładzie przybył minister spraw zagranicznych Niemiec Joachim von Ribbentrop. Na jego cześć oraz w celu podkreślenia dobrych relacji niemiecko-sowieckich lotnisko zostało udekorowane flagami III Rzeszy. Problem polegał jednak na tym, że w całej Moskwie nie było takich flag, ze względu na dotychczasowe wrogie stosunki z Berlinem. Ostatecznie odnaleziono je w teatrze, ale były one wykorzystywane jako rekwizyty w sztukach propagandowych i dlatego znajdujące się na nich swastyki…były odwrócone.

Nie przeszkodziło to jednak w działaniach obu stron. Ribbentropp trafił na Kreml, gdzie spotkał się z Józefem Stalinem oraz Wiaczesławem Mołotowem, czyli ludowym komisarzem spraw zagranicznych Związku Sowieckiego. Rozmowy trwały cały wieczór, ale przyniosły zakładane skutki. W godzinach nocnych, gdy zegary w Moskwie informowały, iż było już znacznie po północy, Ribbentrop oraz Mołotow, w imieniu Hitlera i Stalina, złożyli swoje podpisy na niemiecko-sowieckim pakcie o nieagresji.

Szok? Mało powiedziane

W tym momencie doszło do oficjalnego przełomu. Dwa nienawidzące się państwa właśnie podały sobie dłoń. Europa i świat były równocześnie zaskoczone i przerażone. Jednak to nie sam pakt o nieagresji był powodem rosnącego niepokoju, a dołączony do niego tajny załącznik, w którym Niemcy i Sowieci dzielili Polskę i Europę Środkowo-Wschodnią na dwie strefy interesów:

  • Rzeczpospolita miała zostać podzielona wzdłuż linii Narew-Wisła-San,
  • Łotwa, Estonia i Finlandia miały trafić w ręce sowieckie, zaś Litwa – niemieckie,
  • Sowieci wyrazili zainteresowanie rumuńską Besarabią, zaś strona niemiecka wyraziła całkowity désintéressement w tej sprawie.

W tej sytuacji wojna była już tylko kwestią czasu. Pierwsza data niemieckiej agresji była wyznaczona na dzień 26 sierpnia 1939 roku, ale ostatecznie została przesunięta na 1 września.

Czy na pewno „tajny”?

Tajny załącznik do paktu Ribbentrop-Mołotow był jednak „tajny” tylko z nazwy. W następnych godzinach i dniach wiedziały o nim władze amerykańskie, francuskie i brytyjskie. Jednak nikt z nich nie przekazał tej wiadomości stronie polskiej, wierząc, że bez świadomości wiszącej nad nimi nieuniknionej porażki Polacy stawią Niemcom bardziej zacięty opór. O istnieniu załącznika wiedziały też Włochy, Estonia i Łotwa. Takie informacje w przededniu wojny docierały również do Polski, ale doniesienia prasowe niewiele miały wspólnego z rzeczywistością. 30 sierpnia 1939 roku „Kurier Poznański” informował o 13 tajnych punktach niemiecko-sowieckiego paktu, odnoszących się do spraw kolonialnych, Dalekiego Wschodu, ale i „spraw zewnętrzno-politycznych i zagranicznych zagadnień”. Tymczasem następnego dnia w „Kurierze Białostockim” opublikowano artykuł, w którym stwierdzano, iż „fakt zawarcia paktu nieagresji między Niemcami a Z.S.R.R. jest w gruncie rzeczy sprawą obojętną dla polityki polskiej. I my posiadamy przecież z Rosją pakt nieagresji, a z pewnych względów ścisła neutralność Rosji wzmacnia tylko stanowisko Polski na forum międzynarodowym”.

Polskie społeczeństwo do końca nie wiedziało, co w rzeczywistości przyniosą następne dni i tygodnie…

P.B

Data publikacji:
Przejdź do treści