Tatsiana Astrouskaya
Dlaczego jedna historia – Eugenii Ginzburg – została zapisana w powszechnej pamięci i jest kultywowana, a druga – Łarysy Geniusz – przez dekady pozostawała niemal nieznana? Staje się coraz bardziej oczywiste, że nawet po upadku Związku Sowieckiego i zakończeniu zimnej wojny wielorakie formy sprzeciwu i oporu są w dużej mierze pomijane. Doprowadziło to do utrzymującego się paradoksu: wielu ludzi, którzy niegdyś wspierali, a nawet pomagali w tworzeniu sowieckiego systemu represji, a następnie cierpieli z jego powodu, zostało uznanych za jego najzagorzalszych przeciwników. Tymczasem wielu innych, którzy konsekwentnie odrzucali ten system i nigdy w nim nie uczestniczyli, zostało w dużej mierze zapomnianych…


Wspomnienia GUŁagu i ich współczesny wymiar
Pamięć o ofiarach Gułagu wciąż porusza nasze umysły. W ostatnich latach ponownie stała się tematem badań naukowych, które coraz częściej skupiają się na wspomnieniach kobiet. To ponowne zainteresowanie zostało wywołane przy okazji obchodów trzydziestej rocznicy upadku Związku Sowieckiego. Gułag pozostaje jednym z najmroczniejszych aspektów historii ZSRS. Jednak obecne wybuchy przemocy i represji w wielu częściach byłego obszaru sowieckiego mobilizują nas również do pochylenia się nad – jak to ujęła Aleida Assmann – „transformującą mocą pamięci”. Skłania nas to do ponownego zastanowienia się nad tym, czym jest sprzeciw i opór wobec autorytarnej władzy państwa – idąc dalej za Assmann – czyniony w sposób bardziej interaktywny i inkluzyjny. Taka perspektywa zakłada, że praktyki oporu były związane z unikalnymi, zindywidualizowanymi doświadczeniami i tożsamościami i zakorzenione w nich.
W historii Białorusi pamięć o Gułagu pojawiła się w dyskursie publicznym pod koniec lat 80. i na początku lat 90. XX w., w okresie fali demokratyzacji i konstruowania narodowości. Na Białorusi, choć nie tylko tam, pamięć ta stała się jednym z filarów desowietyzacji. Horror Gułagu i straszliwe cierpienie jego ofiar, o których przeciętny obywatel sowiecki miał wcześniej jedynie ograniczoną wiedzę, teraz zakorzeniły się w pamięci zbiorowej. Wiedza ta była jednak często wykorzystywana nie tylko do rozumienia i pamiętania. Tak właśnie było – jak wykazała już Aleksandra Goujon w 1999 r. – ze skutecznym wykorzystaniem motywu ludobójstwa. Represje stalinowskie – a później, szerzej, sowiecka polityka państwowa – zostały nazwane ludobójstwem przez działaczy Białoruskiego Frontu Ludowego i jego przywódcę Zianona Paźniaka, jednego z najważniejszych pośród przedstawicieli nowej inteligencji.
Właśnie w tym krótkim momencie demokratycznego zrywu na Białorusi ukazała się autobiografia poetki, działaczki i więźniarki gułagu Łarysy Hienijusz. Po raz pierwszy opublikowano ją w czasopiśmie „Młodość”(Maladosts’) w 1990 r. Książka zatytułowana „Spowiedź” (Spovedz – tytuł ten został wybrany przez wydawcę, a nie przez autorkę) została wydrukowana przez oficjalne wydawnictwo Mastatskaja Litaratura w 1993 r., zaledwie rok przed dojściem Aleksandra Łukaszenki do władzy i rozpoczęciem demontażu inicjatyw demokratycznych. Nakład był stosunkowo niewielki – 7 tys. egzemplarzy. „Spowiedź” nie była jedynym wspomnieniem z Gułagu opublikowanym w tamtym czasie: już w latach 1987–1988 rosyjskojęzyczne czasopismo „Niemen” (Neman) wydrukowało tłumaczenie powieści Barysa Mikulicza (1912–1954) „Powieść dla siebie” (Apovesc’ dlia siabe), a w 1988 r. Siarhiej Hrachoński (1913–2002) zapoczątkował publikację trylogii pod tytułem „Płomień” (Polymia). Chociaż zarówno Mikulicz i Hrachoński byli autorami ocalałymi z Gułagu, to i tak wspomnienia Hienijusz pozostawały z pewnością jednymi z nielicznych. Co ciekawe, zostały napisane na długo przed nadejściem pierestrojki i złagodzeniem cenzury w Związku Sowieckim, a do tego napisała je kobieta-intelektualistka.
W dalszej części niniejszego tekstu chciałabym skupić się na „Spowiedzi” i jej autorce, umieszczając ten tekst w jego kontekście historycznym i politycznym, a także przeprowadzając porównania z innym wybitnym dziełem tego rodzaju – „Stroma ściana” (ang. tytuł: Journey Into the Whirlwind, 1967) Eugenii Ginzburg, napisaną jako Krutoi Marshrut: Khronika vremen kulta lichnosti.
Głównym zagadnieniem poruszanym w tym krótkim eseju jest to, w jaki sposób pisanie o Gułagu było determinowane przez indywidualne biografie, jak się formowało i wyrażało poprzez płeć. Choć Spowiedź wykracza daleko poza bezpośrednie doświadczenie Gułagu, lata spędzone w obozie były niewątpliwie wydarzeniem, które ukształtowało Łarysę Hienijusz – tym, co Sheila Fitzpatrick i Yuri Slezkine określili jako historyczne doświadczenia „nasiąknięte sensem”.
Dodatkowy wymiar tego eseju tkwi w prawdopodobnym związku tych historycznych praktyk sprzeciwu z rozumieniem kobiecej opozycji wobec reżimu Łukaszenki. W szczególności mam na myśli to, co Olga Szparaga (2021) i inni opisali jako „Rewolucję o kobiecej twarzy”.
Łarysa Hienijusz i Eugenia Ginzburg: życiorysy w świetle świadectw
Eugenia Ginzburg urodziła się w 1904 r. w Moskwie w zamożnej rodzinie żydowskiej. Rodzina przeniosła się później do Kazania w Tatarstanie, gdzie Eugenia dorastała i uczęszczała do szkoły średniej. W 1922 r. ukończyła Wschodni Instytut Pedagogiczny w Kazaniu. Następnie pracowała jako nauczycielka, wykładała historię partii komunistycznej, została dziennikarką, a później redaktorką gazety „Krasnaja Tataria” (Czerwona Tataria). Do partii komunistycznej [WKP(b)] wstąpiła w wieku 28 lat i stała się jej oddaną członkinią. W połowie lat 20. poślubiła Pawła Aksionowa (1899–2001, który później również stał się ofiarą stalinowskich czystek), przewodniczącego Rady Robotników Miejskich Tatarstanu, a od 1935 r. – przewodniczącego Komitetu Wykonawczego Miasta Kazania. Z tego małżeństwa urodził się syn Wasilij (1932–2009), który w przyszłości został jednym z najwybitniejszych rosyjskich pisarzy niezależnych późnego okresu sowieckiego.
W książce „Stroma ściana” narracja autorki rozpoczyna się w 1934 r., od zabójstwa Siergieja Kirowa, pierwszego sekretarza leningradzkiego komitetu obwodowego WKP(b), które to wydarzenie miało dla niej bezpośrednie konsekwencje. Znalazła się bowiem wśród wielu komunistów objętych falą czystek, wywołaną przez to zabójstwo.
W 1935 r. została usunięta z partii i zawieszona w pracy uniwersyteckiej. W 1937 r. została aresztowana, oskarżona o przynależność do „kontrrewolucyjnej grupy trockistowskiej” i skazana na dziesięć lat więzienia na podstawie artykułu 58, punktów 8 i 11. Ginzburg była najpierw przetrzymywana w więzieniu w Jarosławiu, a następnie wysłana do obozów pracy w obwodzie magadańskim. Została zwolniona w 1948 r., lecz zmuszono ją do pozostania w mieście Magadan aż do pełnej rehabilitacji w 1955 r.
Po uwolnieniu Ginzburg przeniosła się do Lwowa w sowieckiej Ukrainie, razem z nowym mężem, lekarzem Antonem Walterem, którego poślubiła w okresie uwięzienia. Uważa się, że to wówczas napisała swoje wspomnienia. Od 1966 r. aż do śmierci w 1977 r. Ginzburg mieszkała w Moskwie. Krutoj Marszrut („Stromą ścianę”) po raz pierwszy opublikowano w 1967 r. w Mediolanie. W Związku Sowieckim książka została wydana dopiero w roku 1990 przez wydawnictwo „Sowietskij pisatiel”. Co znamienne, wstęp do tego wydania napisał wybitny białoruski powieściopisarz wojenny Wasyl Bykau.
Łarysa Hienijusz (z domu Mikłaszewicz) rozpoczyna swoje wspomnienia od opisu rodzinnych stron, poświęcając wiele uwagi swojej rodzinie. Urodziła się w zubożałej rodzinie drobnoszlacheckiej w Żłobowcach w regionie wołkowyskim, w II Rzeczypospolitej (po 1945 r. w Białorusi). W 1928 r. ukończyła polskie gimnazjum w Wołkowysku. Co ciekawe, ojciec Eugenii Ginzburg pochodził z Grodna, wówczas należącego do Imperium Rosyjskiego, a dziś jednego z najważniejszych ośrodków i największych miast Białorusi. Odległość między Grodnem a miejscem urodzenia Hienijusz wynosi około siedemdziesięciu kilometrów. W 1935 roku Łarysa poślubiła Janka Hienijusza, młodego studenta medycyny na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Karola w Pradze. Podczas wizyty u rodziców w czasie przerwy semestralnej zakochał się on w zdecydowanej i energicznej Łarysie – podobnie jak on, oddanej sprawie białoruskiej.
W 1937 r. Hienijusz opuściła Zachodnią Białoruś (wówczas część II Rzeczypospolitej) i przeniosła się do Pragi, w międzywojennej Czechosłowacji. Przeprowadziła się tam wraz z małym synem Jurką (1935–1985), który w przyszłości został lekarzem i utalentowanym autorem, by dołączyć do męża Janki Hienijusza, który po ukończeniu studiów pozostał w Pradze. Tam zaangażowała się aktywnie w działalność rządu Białoruskiej Republiki Ludowej na uchodźstwie oraz rozpoczęła pisanie i publikowanie poezji.
W 1948 r. małżeństwo Hienijuszów zostało przymusowo wydalone z Czechosłowacji. Oboje zostali oskarżeni o „pomoc międzynarodowej burżuazji” oraz „udział w organizacji antysowieckiej” (artykuły 66 i 76 kodeksu karnego BSRR) i skazano ich na 25 lat obozów pracy. Łarysa Hienijusz spędziła siedem lat w łagrach Gułagu. Została zwolniona w 1956 r., lecz zrehabilitowana jedynie częściowo.
Po powrocie do sowieckiej Białorusi osiedliła się w Zelwie, niewielkim miasteczku w obwodzie grodzieńskim. Nadal pisała poezję – część publikowaną oficjalnie, a część krążącą w obiegu nieoficjalnym. Właśnie w Zelwie napisała swoją autobiografię. Latem 1982 r., zaledwie rok przed śmiercią, potajemnie przekazała rękopis przyjacielowi, historykowi i archeologowi Michałowi Czarniauskiemu. Tekst był napisany na maszynie i niemal bez redakcji.
Publikując go, Czarniauski nadał wspomnieniom tytuł „Spowiedź” (Spovedz’), być może nawiązując do głębokiej wiary chrześcijańskiej Hienijusz. Jednak w tym tekście Łarysa się nie spowiada. Raczej opowiada historię swojego życia – z wszystkimi jego wzlotami i upadkami – oraz losy wielu innych ludzi, których życie zostało dotknięte, a często złamane przez dwa totalitarne reżimy. Właściwie to jej wspomnienia nie są spowiedzią, lecz świadectwem.
Pisanie jako forma oporu: dwie kobiety, dwa losy, dwa świadectwa


Spowiedź zawiera refleksje Hienijusz o jej młodości w międzywojennej Polsce oraz o dziesięciu latach spędzonych w Pradze przed, w trakcie i tuż po II wojnie światowej. Prawie połowa książki poświęcona jest latom spędzonym w obozach pracy Komijskiej Autonomicznej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej (Komi ASRR) – konkretnie w Incie (Intałag) i Abiezie (Abez).
W przeciwieństwie do Eugenii Ginzburg, której narracja koncentruje się głównie na osobistym cierpieniu i brutalności systemu, Hienijusz splata szerszą opowieść. Śledzi ciągłość między dziedzictwem swojej rodziny, pracą intelektualną i polityczną w Pradze, jej stanowiskiem wobec faszyzmu oraz sposobem postrzegania rzeczywistości sowieckiej, w której przyszło jej żyć, w tym w czasie tzw. stagnacji breżniewowskiej.
Doświadczenie Gułagu pozostaje jednak centralnym elementem jej narracji. Kształtuje ono sposób, w jaki rozumie i opowiada zarówno przeszłość, jak i teraźniejszość. „Spowiedź” jest tekstem wyjątkowym w kontekście sowieckiej Białorusi. Została napisana bez oglądania się na jakąkolwiek instytucję cenzury – co w tamtym czasie było rzadkim aktem. Odwrotnie było w przypadku Eugenii Ginzburg. Wiadomo, że posiadała ona kiedyś bardziej radykalną wersję swoich wspomnień, którą zniszczyła we Lwowie podczas fali represji przeciwko ukraińskiej inteligencji pod koniec lat 60.
Łarysa Henijusz otwarcie potępiła reżim sowiecki, nazywając go zbrodniczym. Podczas gdy Ginzburg ujawniała okrucieństwa rządów Stalina, Hienijusz posuwała się jeszcze dalej, porównując zbrodnie sowieckie do tych popełnianych przez nazistowski reżim Hitlera. W jej przekonaniu nie było między nimi zasadniczej różnicy. Gdyby takie porównanie zostało zauważone przez władze pod koniec lat 70. lub na początku 80., mogło z łatwością skutkować kolejnym wyrokiem więzienia.
Sam akt pisania wspomnień w latach 60. — a tym bardziej w latach 70. — był już aktem oporu. Ginzburg miała nadzieję opublikować swoje wspomnienia oficjalnie. Przez krótki moment istniało „okno możliwości” w okresie szczytowej liberalizacji za czasów Chruszczowa, kiedy państwo sowieckie ostrożnie tolerowało publiczną refleksję nad doświadczeniem Gułagu. Najbardziej znanym przykładem była publikacja powieści Aleksandra Sołżenicyna „Jeden dzień Iwana Denisowicza” (1962). Wiadomo jednak, że w tym czasie powstały setki świadectw dotyczących Gułagu, które trafiały do redakcji sowieckich czasopism literackich — tylko nieliczne z nich zostały opublikowane. Ginzburg otrzymała wsparcie od kilku wybitnych postaci literackich. Korespondowała z Samuiłem Marszakiem i konsultowała się z Aleksandrem Twardowskim, poetą i redaktorem pisma literackiego Nowyj Mir. Ostatecznie jednak Nowyj Mir odrzucił publikację jej tekstu.
Natomiast oficjalna publikacja wspomnień Łarysy Hienijusz była niemożliwa do wyobrażenia aż do ostatnich lat istnienia Związku Sowieckiego. Ich jedynym miejscem był samizdat. Jest bardzo prawdopodobne, że Hienijusz słyszała o wspomnieniach Ginzburg, a nawet je czytała. W latach 70. Krutyj Marszrut był dobrze znany wśród białoruskiej inteligencji i być może stanowił dla niej inspirację.
Przed aresztowaniem Ginzburg była głęboko przekonana o legitymizacji porządku sowieckiego. Nawet po latach spędzonych w obozach pozostała zwolenniczką komunizmu. Hienijusz natomiast łączyła równość i godność osobistą nie z ideologią, lecz z moralnością chrześcijańską. Kolejną kluczową ideą była dla niej kwestia tożsamości narodowej. Jej silne poczucie białoruskiej tożsamości kształtowało sprzeciw wobec państwa sowieckiego, którego nigdy nie zaakceptowała. Niedawno Oksana Kis podkreśliła również kluczową rolę tożsamości narodowej i religijnej w swoich badaniach nad doświadczeniami ukraińskich kobiet w Gułagu.
Matki Gułagu i ich synowie
Oba wspomnienia podejmują także temat złożoności relacji rodzinnych, szczególnie w kontekście płci. Doświadczenie uwarunkowane płcią odgrywa ważną rolę w obu tekstach. Sheila Fitzpatrick zauważyła, że w kobiecych narracjach o rewolucji październikowej można dostrzec poczucie wyższości nad mężczyznami. Wydaje się, że podobny schemat widoczny jest we wspomnieniach Ginzburg i Hienijusz. Obie przedstawiają kobiety — w tym same siebie — jako bardziej wierne ideom (czy to komunistycznym, czy narodowym), bardziej intuicyjne i lepiej przygotowane do przetrwania bez kompromisów wobec własnego sumienia. Choć nie porzucają tradycyjnych ról kobiecych, wykazują sprawczość poprzez doskonalenie i dostosowywanie strategii przetrwania.
Innym ważnym punktem styku jest relacja między „matkami Gułagu” a ich synami — motyw obecny w obu narracjach, a być może wykraczający poza same teksty. Eugenia straciła swojego pierwszego syna Aleksieja podczas II wojny światowej; zginął podczas oblężenia Leningradu (dzisiejszy Petersburg). Relacja z drugim synem, pisarzem Wasilijem Aksionowem, również nie była łatwa. W niedawno opublikowanym zbiorze listów między Eugenią a Wasilijem opisany jest on jako enfant terrible — trudne, buntownicze dziecko. Czy ten buntowniczy charakter może odzwierciedlać szerszą dynamikę relacji między matkami Gułagu a ich dziećmi?

W tym miejscu pojawiają się uderzające podobieństwa między tymi dwiema historiami życia. Zarówno Wasilij Aksionow, jak i Jurka Hienijusz zostali odebrani swoim matkom w młodym wieku. Wasilij miał pięć lat. Jurka — nieco więcej szczęścia — dwanaście. Później jednak ich losy jakby się odwróciły. Wasilij wychowywał się u wujka i jego rodziny, mając stosunkowo szczęśliwe dzieciństwo. Jurka natomiast spędził lata młodzieńcze wśród ludzi, których Łarysa określała jako „dziwnych i złych”. Nie mógł wrócić do rodziców nawet po ich powrocie z Gułagu. Z czasem popadł w uzależnienie od alkoholu, co dodatkowo skomplikowało jego relacje z matką.

„Spowiedź”, napisana, gdy Jurka miał już ponad czterdzieści lat, przeniknięta jest poczuciem winy i niepokoju. Hienijusz postrzegała cierpienie swojego syna — zarówno przeszłe, jak i obecne — jako bezpośredni skutek swojej decyzji o sprzeciwie wobec reżimu sowieckiego i podążaniu za powołaniem poetyckim. Z kolei Ginzburg — a być może także wiele innych matek Gułagu — skłaniała się ku postrzeganiu zarówno siebie, jak i swoich dzieci jako ofiar systemu, a nie sprawczych podmiotów podejmujących brzemienne w skutkach decyzje.
„A… być może serce mojego narodu wciąż bije i wybuchnie protestem…”
Te dwie autobiografie zostały napisane przez — można powiedzieć — ideologiczne rywalki. Jedna wyszła spod pióra oddanej komunistki, druga — zagorzałej antykomunistki. Dlaczego więc je porównywać?
Wspomnienia łagrowe Eugenii Ginzburg należą do najbardziej cenionych w swoim rodzaju — wręcz wzorcowych — choć reprezentowała ona tylko jeden nurt zróżnicowanego doświadczenia pokoleniowego. Ginzburg była żydowską komunistką, typem tak sugestywnie opisanym przez Jurija Slezkina w książce „The Jewish Century”. Łarysa Hienijusz natomiast była „wiecznie, ponadczasowo, poza czasem” oddana białoruskiej ziemi i narodowi. A jednak te dwie autobiografie — obie napisane przez kobiety intelektualistki — mają ze sobą wiele wspólnego. W obu przypadkach doświadczenie Gułagu stało się wydarzeniem głęboko formującym. Przekształciło ono sposób, w jaki autorki wspominały i opowiadały swoje życie zarówno sprzed uwięzienia, jak i po nim. Dotyczyło to także ich doświadczeń jako kobiet, żon więźniów Gułagu oraz matek dzieci, które boleśnie odczuły długotrwałą rozłąkę z rodziną i wrogość otoczenia.
Kolejnym powodem, dla którego zestawiam te teksty, była być może chęć zrozumienia, dlaczego jedna historia — Ginzburg — jest szeroko pamiętana i doceniana, podczas gdy druga — Hienijusz — przez dziesięciolecia pozostawała niemal nieznana. Coraz wyraźniej widać, że nawet po upadku Związku Sowieckiego i zakończeniu zimnej wojny różnorodność doświadczeń sprzeciwu i oporu wciąż pozostaje w dużej mierze pomijana. Prowadzi to do trwałego paradoksu: wielu ludzi, którzy kiedyś popierali lub nawet współtworzyli sowiecki system represji, a później sami padli jego ofiarą, zostało uznanych za jego czołowych przeciwników. Tymczasem ci, którzy konsekwentnie odrzucali ten system i nigdy w nim nie uczestniczyli, zostali w dużej mierze zapomniani. Szanse działaczy narodowych na to, by ich historie i postulaty zostały wysłuchane, były — jak się wydaje — znacznie mniejsze. Znaleźli się gdzieś pomiędzy nieufnym podejściem Zachodu, a bezpośrednim zagrożeniem, oskarżeniami i prześladowaniami ze strony Związku Sowieckiego.
Autobiografia Hienijusz została szerzej zauważona głównie dzięki wysiłkom działaczy narodowych w latach 90., przede wszystkim mężczyzn — intelektualistów. W tym procesie została jednak częściowo zinstrumentalizowana — jako silne świadectwo demaskujące zbrodniczość reżimu sowieckiego. Choć jest to niewątpliwie prawda, „Spowiedź” jest jednak czymś znacznie więcej.
Hienijusz przedstawia siebie jako białoruską poetkę i przywódczynię, jako osobę wierzącą, jako żonę i matkę — nie tylko własnego syna, lecz także, w sensie symbolicznym, całego narodu białoruskiego. W Gułagu była nawet nazywana przez współwięźniów Białorusinów Matsi (Matka). Te role stały się fundamentem jej przetrwania i oporu. W tym świetle jej wspomnienia stanowią również wyjątkowy wkład w ponadnarodową pamięć i historię.
Te praktyki przetrwania i oporu nabierają dziś nowego znaczenia. Według Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiosna” (Viasna; stan na sierpień 2025 r.) na Białorusi przetrzymywanych jest 175 kobiet — więźniarek politycznych. „Spowiedź” zapowiada już wiele motywów, które później pojawiły się w protestach kobiet: siłę, solidarność, siostrzeństwo, macierzyństwo, poświęcenie oraz głębokie przekonanie moralne. Jak zauważa Natalia Paulowicz, stały się one siłami definiującymi Rewolucję o Kobiecej Twarzy.
„A… być może serce mojego narodu wciąż bije i wybuchnie protestem przeciwko sadyzmowi [przemocy?] pewnego dnia?” — pisała Hienijusz pod koniec lat 70. Jej pamięć i dziedzictwo nadal są tłumione przez obecny reżim na Białorusi, jednak nawet jeśli białoruska rewolucja nie odniosła jeszcze zwycięstwa, to w wielu wymiarach te nadzieje już się spełniły.
Dr Tatsiana Astrouskaya jest pracownikiem naukowym Instytutu Herdera do Badań Historycznych nad Europą Środkowo-Wschodnią – Instytutu Wspólnoty Leibniza w Marburgu oraz wykłada historię cyfrową na Uniwersytecie w Gießen. Jest autorką nagradzanej książki: Cultural Dissent in Soviet Belarus: Intelligentsia, Samizdat, and Nonconformist Discourses (1968–1988), Harrassowitz 2019 (kolejne wydania 2022, 2025). Jej badania koncentrują się na historii sprzeciwu kulturowego i politycznego, polityce pamięci oraz transformacji cyfrowej w przestrzeni postkomunistycznej.
Tłumaczenie z języka angielskiego: Katarzyna Remża, Muzeum Pamięci Sybiru


