„Wspomnij o mnie, gdy noc znika,
Gdy we złociste przestworza,
Ponad ujściem Uskałyka Nurza się wieczorna zorza…”

To chyba jeden z najbardziej znanych wierszy miłosnych Tomasza Zana (1796–1855). Współzałożyciel wileńskiego Towarzystwa Filomatów większości z nas kojarzy się głównie z rolą przywódcy duchowego więźniów osadzonych w „celi Konrada” z III części mickiewiczowskich „Dziadów”. Był jednak także poetą, przyrodnikiem oraz aktywnym członkiem towarzystw zrzeszających studentów, takich jak: Związek Promienistych, Zgromadzenie Filaretów czy wileńska loża masońska „Szkoły Sokratesa”. To właśnie w trakcie studiów na Cesarskim Uniwersytecie Wileńskim poznał Adama Mickiewicza, który uwiecznił przyjaciela w swoim romantycznym dramacie.
Aktywna postawa Zana przykuła uwagę carskich władz, które początkowo osadziły go w więzieniu w Orenburgu, a następnie skazały na zesłanie, na którym spędził 13 lat (1824–1837). Zan nie stracił jednak wiary w swoje siły, a jego talent został dostrzeżony. W 1829 roku został asystentem słynnego naukowca Aleksandra von Humboldta, pod którego kierunkiem prowadził badania meteorologiczne. Organizował też liczne wyprawy naukowe, a wraz z Aleksandrem Chodźką (przyjacielem Mickiewicza) założył w Orenburgu muzeum historyczno-przyrodnicze. To właśnie w nim znajdują się dziś rękopisy mapy geologicznej i inne prace Zana. Po powrocie z zesłania i pobycie w Wilnie, osiadł w zakupionym majątku Kochaczyn, gdzie zmarł na zapalenie opon mózgowych.


