Tymczasowa okupacja Węgier – przez 46 lat

26/05/2025

Rajmund Fekete

Kiedy w sierpniu 1944 r. Armia Czerwona wkroczyła na Węgry, chyba nikt nie spodziewał się, że pozostanie tam na dłużej. A jednak. Sowieccy żołnierze opuścili ten kraj ostatecznie w roku 1991, prawie pół wieku później.

„Dla wielu prześladowanych przez nazistów, rosyjski żołnierz przyniósł także rodzaj wyzwolenia. Ale nie przyniósł wolności, bo sam nie posiadał żadnej”.

Sándor Márai

Współczesne relacje pokazują, że niektórzy oczekiwali rosyjskiej inwazji w „spokoju”. Jednak optymizm szybko zastąpiła gorzka rzeczywistość, ponieważ okazało się, że wojska sowieckie przybyły do ​​kraju nie jako wyzwoliciele, lecz jako zdobywcy. Stało się także jasne, że okupacja sowiecka będzie decydować o losie Węgier nie tylko pod względem militarnym, ale także politycznym. Wojska sowieckie miały być obecne na Węgrzech przez ponad 45 lat, początkowo jako gwarancja ustanowienia reżimu komunistycznego, następnie jako jego kontynuacja i wreszcie jako jego symboliczne ucieleśnienie. Nie jest przypadkiem, że podczas obalania komunizmu istniał całkowity konsensus społeczny co do żądania wycofania wojsk sowieckich.

Podwójna okupacja

Niemiecki czołg „Tygrys” na ulicy Budapesztu. Fot: Bundesarchiv_Bild_101I-680-8282A-16A Domena publiczna.

Wczoraj w nocy miałem sen, że Niemcy odeszli i nikt inny nie przyszedł, by ich zastąpić”.

Imre Kovács

19 marca 1944 r. nazistowskie Niemcy najechały Węgry i kraj poczuł przedsmak swojej przyszłości w sytuacji, gdyby naziści wygrali. Niemcy uderzyły, by mieć nieograniczoną kontrolę nad materialnymi i ludzkimi zasobami Węgier, tak aby służyły ich „ostatecznemu zwycięstwu”. Agresorzy utworzyli marionetkowy rząd i zabrali się za dekapitację węgierskiego społeczeństwa, rozstrzygając „kwestię żydowską” na  sposób narodowych socjalistów, poprzez „ostateczne rozwiązanie”. Pod jurysdykcją Trzeciej Rzeszy w ciągu dwóch miesięcy ponad 400 tys. Żydów zostało przewiezionych z różnych części kraju do obozów pracy i obozów zagłady.

27 sierpnia 1944 r. wojska sowieckie przekroczyły granicę węgierską. Kraj stał się areną dla starć dwóch wielkich mocarstw walczących ze sobą na śmierć i życie. Podczas gdy Sowieci stopniowo zaprowadzali okupację kraju od wschodu, w zachodnim regionie, zadunajskim, najwyższą władzę sprawował rząd strzałokrzyżowców. Tymczasem sowieccy żołnierze grabili kraj, zgwałcili dziesiątki tysięcy węgierskich kobiet i wywozili ludzi do obozów pracy (málenkij robot). Piekła sowieckich obozów pracy przymusowej doświadczyło prawie 700 tys. Węgrów, z których 300 tys. nigdy nie powróciło.

Budapeszt 1945 r. Domena publiczna.

Pomimo całego upokorzenia naród węgierski miał nadzieję, że po podpisaniu traktatu pokojowego Sowieci opuszczą Węgry, a kraj odzyska niepodległość. Po części ta wiara wynikała z faktu, że po I wojnie światowej Węgry odzyskały niepodległość pomimo okaleczenia przez dyktat pokojowy z Trianon z 1920 r. Dalej – ponieważ Armia Czerwona nie zsowietyzowała kraju „z marszu”, nadal istniała nadzieja na uratowanie demokratycznych Węgier. Tę niepewność ilustruje fakt, że nawet przywódca Węgierskiej Partii Komunistycznej Mátyás Rákosi nie wiedział dokładnie, co będzie dalej: „W pewnym momencie Sojusznicza Komisja Kontroli opuści Węgry, a wtedy, obawiam się, nasza demokracja zawiśnie w powietrzu”. Jest to kolejny dowód na to, że sukces Partii Komunistycznej był związany z działaniami okupantów. Ale węgierscy komuniści mogli być spokojni. Już w latach wojny Stalin jasno dał do zrozumienia, że ​​nie wkroczy do Europy Środkowej jako wyzwoliciel, lecz jako okupant: „Jeśli ktoś okupuje terytorium, narzuca mu swój ustrój społeczny. Gdziekolwiek posuwa się jego armia, tam narzuca swój ustrój”. Z jednej strony okupacja stalinowska miała na celu stworzenie zachodniej strefy bezpieczeństwa dla imperium sowieckiego. Z drugiej – zapewniła mu ogromną rekompensatę, nie tylko wobec Niemców, ale także za przegraną wojnę polsko-sowiecką po I wojnie światowej, ponieważ w ten sposób Stalin mógł zaliczyć Polskę do „łupów wojennych”. Ponadto traktat pokojowy z Paryża z 10 lutego 1947 r. był w istocie dalszym rozszerzeniem okupacji. W ten sposób budowa państwa totalitarnego rozpoczęła się, otwierając równocześnie niekończący się rozdział nieokiełznanego terroru i zastraszania.

1956

„Dla komunizmu Węgierska Rewolucja była początkiem końca”.

Milovan Djilas
Sowiecki czołg na ulicy Budapesztu, październik 1956 r. Domena publiczna.

Gdy Austria odzyskała niepodległość w 1955 r., status quo uległo zmianie, ponieważ na Węgrzech „tymczasowa” obecność wojsk sowieckich została prawnie pozbawiona mocy. Aby temu zaradzić, dzień przed podpisaniem traktatu deklarującego niepodległość Austrii, w Warszawie odbyła się inna ceremonia podpisania dokumentów. Dotyczyła ona umowy o współpracy obronnej i wojskowej, w którą zaangażowane były Związek Sowiecki i siedem innych państw będących w kręgu zainteresowania ZSRS. Ten traktat – Układ Warszawski – miał na celu wyjście naprzeciw nieustającym potrzebom zapewniania bezpieczeństwa Sowietów. Sam Układ Warszawski nie przewidywał pozostania wojsk sowieckich na terytorium Węgier, jednak kierownictwo partii węgierskiej przyczyniło się do tego, aby tak się stało.

Już latem 1956 r. dowódca wojsk sowieckich okupujących Węgry otrzymał polecenie przygotowania planu na wypadek, gdyby jego siły musiały zostać rozmieszczone „w celu obrony i, jeśli to konieczne, przywrócenia socjalistycznego porządku społecznego”. W październiku oficerowie sowieccy stacjonujący na Węgrzech wyczuwali niezadowolenie społeczne i na bieżąco informowali o tym swoich przełożonych. Ci nie byli więc zaskoczeni, gdy 23 października komunistyczny przywódca Węgier Ernő Gerő poprosił ich o przysłanie swoich wojsk. Sowieckie kierownictwo polityczne i wojskowe postanowiło przywrócić porządek na Węgrzech siłą. Zmobilizowano ogromne siły, zarówno jeśli chodzi o liczbę żołnierzy, jak i technologię wojskową. Ostatni raz taka mobilizacja miała miejsce podczas II wojny światowej. W tym czasie na Węgrzech znajdowało się ok. 250 tys. – 300 tys. żołnierzy oraz 2,5 tys. czołgów i pojazdów eskortowych. Po raz kolejny Związek Sowiecki przygotował się do wojny z Węgrami i odniósł pyrrusowe zwycięstwo. Utrzymał swoje imperium, zachował swoje miejsce w dwubiegunowym porządku świata i uzasadnił cel istnienia swojej armii. Rewolucja i walka o wolność z 1956 r. ujawniły prawdziwą naturę komunistów. I nie mogli już nic zrobić, aby to zmienić.

„Tymczasowa” okupacja – na następne 35 lat

„Lepiej będzie, towarzyszu Chruszczow, dla waszych żołnierzy żeby zostali u nas…”.

János Kádár

Pomimo że legitymizacja nadchodzącego reżimu Kádára opierała się na stłumieniu rewolucji i walki o wolność, na bezlitosnych i niespotykanych dotąd represjach oraz na obecności armii sowieckiej, jedyną rzeczą, która utrzymywała równowagę aż do upadku komunizmu, był wzajemny strach. Kádár i komuniści bali się ludzi i obawiali się zbyt mocnego zagrania swoimi kartami. Zaś naród węgierski bał się ich, ponieważ dokładnie wiedział, jak są bezwzględni i do czego zdolni, by utrzymać władzę.

Fotografia dwóch mężczyzn w garniturach podających sobie dłonie.
János Kádár, I sekretarz Węgierskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej i Károly Grósz, I sekretarz komitetu partii w Budapeszcie, 1986 r. Fot. ze zbiorów: Angyalföldi Helytörténeti Gyűjtemény

Tak więc po klęsce walki o wolność zaistniała pilna potrzeba rozwiązania kwestii związanych z okupacją. W rezultacie 27 maja 1957 r. oba kraje zawarły pierwsze „porozumienie”, które w zasadzie uregulowało status sowieckiej armii tymczasowo stacjonującej na Węgrzech. Ale to była tylko pusta retoryka, bez żadnych istotnych informacji o liczbie i lokalizacji sił okupacyjnych. Podobnie kwestie finansowe i gospodarcze związane z okupacją pozostały nierozwiązane. Latem 1957 r. liczebność sił okupacyjnych została znacznie zmniejszona, ale w kraju nadal znajdowało się ok. 80 – 100 tys. żołnierzy sowieckich i liczba ta miała się stopniowo zmniejszać w ciągu kolejnych dekad, gdy technologia rakietowa wysunęła się na pierwszy plan. Istniał jeden ważny punkt porozumienia i o nim warto wspomnieć: żaden sąd węgierski nie miał jurysdykcji nad zbrodniami popełnionymi przez żołnierzy sowieckich na Węgrzech i/lub przeciwko obywatelom węgierskim – w takich sprawach mógł orzekać tylko sowiecki sąd wojskowy, opierając się na sowieckim kodeksie wojskowym. W latach 70. i 80. XX w. wychodziło na jaw coraz więcej konfliktów między siłami okupacyjnymi a cywilami, ale sowieccy sprawcy nie mogli być sądzeni przez węgierski sąd. Na przykład kierowca, który uciekł z koszar czołgiem, aby wrócić do domu na pogrzeb brata, nie mógł być sądzony. Tymczasem w drodze przejechał i zranił kilka osób. Chociaż został schwytany i aresztowany, nie został skazany za swoje zbrodnie przez węgierski sąd. Takie incydenty odświeżały pamięć każdego, kto zapomniał, że żyje w okupowanym kraju.

Goodbye, Lenin!

„Jeśli nie stracimy z oczu ducha ’56-go, możemy wybrać rząd, który rozpocznie bezzwłoczne negocjacje natychmiastowego wycofania rosyjskich sił”.

Viktor Orbán

Deklaracja Michaiła Gorbaczowa złożona podczas Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych w grudniu 1988 r., a dotycząca zredukowania o połowę sowieckiej armii stacjonującej w europejskiej części Związku Sowieckiego, była motywowana chęcią uwolnienia się od nieznośnego ciężaru utrzymywania jej. Jednocześnie Gorbaczow chciał, aby Zachód uwierzył w jego aspiracje, aby stać się socjaldemokratą i uzyskać wsparcie. Ale ponad wszystko chciał przejąć inicjatywę od Amerykanów.

Węgry zareagowały od razu. 10 stycznia 1989 r. Károly Grósz, sekretarz generalny MSZMP (Węgierska Socjalistyczna Partia Robotnicza), ogłosił projekt częściowego wycofania sił sowieckich w ciągu kilku tygodni. Zaznaczył jednocześnie, że Węgry pozostaną oddanym członkiem Paktu Warszawskiego. Odwrót żołnierzy miał miejsce pomiędzy 25 kwietnia a 28 maja 1989 r.: wycofano wówczas z Węgier ponad 10 tys. wojskowych, 470 czołgów, 200 dział artyleryjskich i moździerzy oraz 2,9 tys. pojazdów różnego typu.

16 czerwca 1989 r. Imre Nagy i jego współtowarzysze zostali ponownie pochowani.

Tłum ludzi zgromadzonych na wolnym powietrzu
Uroczysty pogrzeb Imre Nagy’a. 16 czerwca 1989 r. Fot. http://www.fortepan.hu/?tags=&x=0&y=0&view=query&lang=hu&q=77275 Domena publiczna, lic. CC BY-SA 3.0

Reżim miał nadzieję, że uroczyste upamiętnienie ofiar Rewolucji pojedna ofiary i sprawców oraz że ten wspólny gest pomoże zapomnieć o przeszłości. Oba te cele zostały zniweczone przez przemówienie wygłoszone w imieniu młodych Węgrów przez Viktora Orbána. Była to przemowa, która nie pozwoliła na to, aby ponowny pochówek bohaterów 1956 r. pozostał tylko wewnętrzną sprawą reżimu. Orbán widział w uroczystości pogrzebowej symbolicznych bohaterów 1956 r. ostateczny upadek reżimu Kádára i jasno dał do zrozumienia, że ​​jeśli chodzi o kształtowanie przyszłości, antykomunistyczna młodzież kraju nie widziała żadnej roli dla tych, którzy stłumili rewolucję 1956 r., ani dla ich następców. Wieści o tej przemowie doszły do Moskwy. Już w następnym miesiącu przywódcy reżimu zasugerowali Gorbaczowowi, że kolejni sowieccy wojskowi powinni być wycofani i że powinno to być upublicznione w jakiejś formie. Bieg zdarzeń zaczął nabierać tempa.

Na początku lutego 1990 r. premier Węgier Miklós Németh i premier Rosji Nikolai Ryżkow rozpoczęli negocjacje na temat całkowitego wycofania wojsk. Németh chciał, aby zakończyło się ono do 30 czerwca 1991 r. W styczniu 1990 r. generał porucznik Antal Annus,  zastępca szefa Sztabu Generalnego Węgierskich Sił Obronnych, został wyznaczony przez premiera Miklósa Németha do przygotowania i przeprowadzenia wycofania wojsk. Najważniejszą część pertraktacji stanowiło wynegocjowanie rozwiązanie kwestii własności i spraw finansowych, ponieważ Sowieci zażądali od Węgier znacznej sumy pieniędzy. Negocjacje były długie, ale w ich wyniku Węgry stanowiły jedyny kraj, który nie musiał płacić Sowietom kolejnego odszkodowania.

W rezultacie Moskwa spełniła prośbę niemalże dwa tygodnie przed czasem, 19 czerwca 1991 r. To oznaczało, że oprócz wojsk wycofanych w 1989 r. Węgry opuściło łącznie 100 380 sowieckich obywateli: 49 700 oficerów, podoficerów i innych osób wpisanych na listę; 18 673 cywilnych pracowników oraz 32 007 członków rodzin kadry. Ostatnią osobą, która przekroczyła granicę państwową między Węgrami a ZSRR – o godz. 15:01 czasu środkowoeuropejskiego na moście nad Cisą w miejscowości Záhony – był generał porucznik Wiktor Sziłow, dowódca operacji wycofywania wojsk.

Węgry odzyskały wolność i niepodległość utraconą 19 marca 1944 r.

Dr Rajmund Fekete – Instytut Badań nad Komunizmem (Węgry)

Tłumaczenie z jęz. angielskiego – Katarzyna Remża (Muzeum Pamięci Sybiru)

Przejdź do treści