O wydarzeniach rozgrywających się w kwietniu 1525 roku w Krakowie słyszał chyba każdy. To wtedy przed polskim królem Zygmuntem Starym hołd złożył Albrecht Hohenzollern, ostatni Wielki Mistrz Zakonu Krzyżackiego. Prusy Książęce stały się wówczas polskim lennem, a sam Albrecht wasalem polskiego władcy i księciem pruskim. Te wydarzenia przeszły do historii pod nazwą hołdu pruskiego i do dziś obecne są w szkolnych podręcznikach, a rok 1525 to jedna z najważniejszych dat z polskiej historii, którą uczniowie wynoszą ze szkoły i która zostaje w ich pamięci już na długo.
Tymczasem 86 lat później w Warszawie odbyła się podobna uroczystość, która do dziś pozostaje mało znanym epizodem w naszej historii. A szkoda, bo stanowi dowód na to, że w naszej niełatwej historii, często przepełnionej bólem, jest również miejsce na wydarzenia podkreślające potęgę i znaczenie Rzeczpospolitej w przeszłości. Wydarzenie to rozegrało się konkretnie 29 października 1611 roku w Warszawie, a polegało na złożeniu hołdu władcy Rzeczpospolitej Obojga Narodów Zygmuntowi III Wazie przez byłego rosyjskiego cara i jego najbliższe otoczenie.












