Deportacja oczami dziecka

6/11/2025

Rysunek „Podróż i życie na zesłaniu” oraz opowiadanie „Życie w Wesołojarsku” autorstwa Hani Herse, ZSRS, 1941 r., zbiory Muzeum Pamięci Sybiru.

Po wybuchu II wojny światowej Adam Bogusław Herse, jego żona Zofia Paulina oraz ich dzieci: dziesięcioletni Ryszard, trzynastoletnia Hania i piętnastoletni Bogusław uciekli z Warszawy do Wilna. Jednak już we wrześniu 1939 roku Wilno trafiło w ręce sowieckie, a w październiku zostało przekazane stronie litewskiej. Rodzina Hersów zamieszkała w dwóch wynajmowanych mieszkaniach w centrum miasta, ktore dzielili z siostrzeńcem Adama Andrzejem oraz rodziną Jarmołowiczów.

W 1940 roku Litwa trafiła pod sowiecką okupację, a rok później NKWD deportowało na Wschód zarówno rodzinę Hersów jak i Jarmołowiczów. Transport dotarł na pogranicze Syberii i Kazachstanu do wsi Rubcowka, a stamtąd do kołchozu w Wesołojarsku. Wszyscy członkowie rodziny, łącznie z najmłodszymi, ciężko pracowali, by umożliwić rodzinie przetrwanie. Ponadto, od samego początku deportacji, Hania tworzyła rysunki oraz spisywała w formie opowiadań to, czego doświadczała . Niektóre z obrazków sprzedała, przyczyniając się do utrzymania najbliższych.

Po ogłoszeniu tzw. amnestii dla polskich obywateli w Związku Sowieckim Hersowie dążyli do opuszczenia „nieludzkiej ziemi”, choć nie było to łatwe, a najmłodszy z dzieci, Ryszard, zmarł. Pozostali członkowie rodziny zdołali przedostać się na Bliski Wschód wraz z polską armią pod dowództwem gen. Andersa. Stamtąd po latach dotarli do Wielkiej Brytanii, gdzie osiedli na stałe. Jednymi z pamiątek ich pobytu na Wschodzie są dziś rysunki i opowiadania Hani.

Zobacz też:

Przejdź do treści