
Ignacy Pałka był w okresie międzywojennym zawodowym podoficerem Wojska Polskiego. Po wybuchu II wojny światowej opuścił miasto Stryj (wówczas w Rzeczypospolitej, obecnie na Ukrainie), gdzie mieszkał z rodziną, i udał się do pułku w Przemyślu. Około 20 września 1939 r. przekroczył granicę polsko-węgierską. Internowany, przebywał tam aż do końca wojny. Tymczasem, w kwietniu 1940 r., Sowieci deportowali do Kazachstanu jego żonę Helenę, córkę Władysławę Janinę i syna Zygmunta Jana. Helena, chcąc zdobyć niezbędne do przetrwania środki, pracowała jako krawcowa. Dzieci zaś starały się jej pomagać przygotowując posiłki, pracując przy sianokosach i sianiu słoneczników oraz pomagając przy koniach. Jesienią 1941 r. (w wyniku amnestii po zawarciu tzw. układu Sikorski-Majski) rodzina opuściła miejsce deportacji i w czerwcu 1942 r. dotarła do Dżalalabadu (Afganistan). Ostatecznie udało im się ewakuować do Iranu. W październiku 1942 r. rodzinę skierowano do Osiedla dla Polskich Uchodźców w Marandellas w Rodezji Południowej w Afryce (obecnie Zimbabwe). Helena została tam kierowniczką Damskiego Warsztatu Krawieckiego, a jej dzieci kontynuowały naukę przerwaną wskutek wojny i deportacji. W czerwcu 1945 r. Zygmunt Pałka zmarł na gruźlicę. Dwa lata później Helena i Janina wyjechały do Polski, gdzie spotkały niewidzianego od początku wojny Ignacego. Pamiątkami z okresu pobytu rodziny Pałków na afrykańskim lądzie są m.in. wykonane w Rodezji hebanowe figurki zwierząt i widelec z kości słoniowej. Przechowywane przez kilkadziesiąt lat w domu, trafiły w końcu do Muzeum Pamięci Sybiru


































