
Anna (Hanka) Pawłowicz (po mężu Szelewicz), urodziła się w 1925 r. Jej rodzina mieszkała w Józefinie koło Poświętnego, gdzie ojciec, Aleksander Pawłowicz, pracował w prywatnych lasach księżnej Mirskiej. Kiedy w 1939 r. przyszli Sowieci, Aleksander został aresztowany i przewieziony do więzienia w Białymstoku. Mama Anny – Elżbieta Pawłowicz – dostała pozwolenie na zawiezienie mu paczki. Pojechała do miasta 9 lutego 1940 r., zostawiając piątkę swoich dzieci pod opieką ich babci. Niestety, następnego dnia o 6 rano po rodzinę przyszli enkawudziści. Kiedy Elżbieta wróciła z Białegostoku i zobaczyła pusty dom, zgłosiła się do NKWD i poprosiła, żeby zabrać ją tam gdzie są jej dzieci. Dzieci zostały deportowane do posiołka Kwitok koło Tajszetu. Elżbiety Sowieci nie dołączyli do dzieci – pracowała przy wyrębie lasu. Dotarła do nich dopiero po pół roku. W tym czasie najmłodsza córka – Elżunia zmarła. Po odnalezieniu dzieci mama pracowała w sierocińcu. Zbigniew dostał się do Armii gen. Andersa. Zmarł na zapalenie płuc w 1942 r. na terytorium Związku Sowieckiego. W 1943 r. Anna wraz z starszą siostrą dostały się do Armii gen. Berlinga. W lipcu 1943 r. pojechały do Sielc. Służyła w 2 Warszawskiej Dywizji Piechoty; 2 Pułk Artylerii Lekkiej, Samodzielna Kompania Łączności. Była świadkiem Powstania Warszawskiego. Aleksander Pawłowicz odnalazł żonę już na Syberii w czasie kiedy córki były już w wojsku. Do Polski wrócili do kraju w 1946 r. Ojciec następnie został leśniczym w Pomiechówku. Anna pracowała po wojnie m.in. w Ministerstwie Przemysłu Maszynowego. Powyższy telegram został wysłany w 1946 r. do Hanki Pawłowicz i informuje o powrocie jej rodziców: Elżbiety i Aleksandra Pawłowiczów do Polski.

































