
13 grudnia 1944 roku w Mościcach Górnych (przedwojenny powiat brzeski województwa poleskiego) NKWD aresztowało Florentynę Ojer. Zabrana z domu została zmuszona do pozostawienia męża i dwójki dzieci. Osadzono ją w więzieniu w Domaczewie, a po trzech tygodniach przeniesiono do Brześcia. Stamtąd, po kolejnych dwóch tygodniach, wysłano ją do łagrów. Najpierw trafiła w okolice Workuty, gdzie pracowała przy poszerzaniu koryta rzeki. W kolejnych miesiącach była przenoszona do innych, licznych obozów, w tym m.in. łagru Kniaź-Pogost. Pod koniec września 1946 roku odzyskała wolność.
Florentyna przyjechała w rodzinne strony, a konkretnie do Brześcia, znajdującego się już w granicach Związku Sowieckiego, gdzie znajdowało się biuro repatriacyjne. Zaświadczenie o prawie do wyjazdu do Polski otrzymała w Baranowiczach. Jednocześnie poproszono ją, by do kraju zabrała z sobą szesnastoletniego chłopca Stanisława Kościelniaka, który po przekroczeniu granicy miał udać się w dalszą, samotną podróż. Do rozdzielenia podróżnych doszło w Siedlcach, skąd Stanisław udał się najprawdopodobniej do Krakowa. Florentyna natomiast dotarła do Sławatycz, gdzie odnalazła swojego męża i dzieci.
Z Sybiru przywiozła z sobą drewnianą skrzynkę, w której miała swój skromny dobytek ocalały na Wschodzie.

































